Jak pisaliśmy na łamach portalu nizalezna.pl jeszcze wczoraj Ewa Kopacz zarzekała się, że ewentualną decyzję dotyczącą ministra sprawiedliwości Cezarego Grabarczyka podejmie, gdy prokuratura rozstrzygnie, kto zawinił w sprawie wydania dla niego pozwolenia na broń. Kilka godzin później Grabarczyk podał się do dymisji i - jak donosi portal 300polityka.pl - była to decyzja wymuszona telefonicznie właśnie przez Ewę Kopacz.
Tymczasem Robert Tyszkiewicz, szef sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego poinformował na Twitterze, że Grabarczyk zrezygnował również z członkostwa w Komitecie Wyborczym Komorowskiego:
