Reporterzy pytali przechodniów o to, jaka potrawa kojarzy im się najbardziej z parą prezydencką. Odpowiedzi dla wielu osób mogą być zaskakujące:
- Jakby to dobrze ująć... To tak jakby ziemniaki wymieszać z ryżem i polać sosem truskawkowym... Coś takiego. Jeżeli chodzi o politykę, to tak... Sami do siebie pasują, ale nie pasują jako para prezydencka. Sam prezydent - wiadomo ile wpadek miał. Ogólnie nie jest to osoba, która powinna zasiadać na tym stołku – tłumaczy jeden z przechodniów.
Inne skojarzenia były równie specyficzne. Jednym Bronisław Komorowski i jego małżonka kojarzyli się z burakami, innym z budyniem lub grochówką.
- Podobno, co kto zje, taki jest, ale nie wiem co prezydent w tej chwili je... Jesteś tym, co zjesz... Jest takie przysłowie – podsumowuje jeden z mieszkańców Warszawy.
ZOBACZ FILM:
