Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Andrzej Duda o działaniach Komorowskiego: Państwo nie zdało egzaminu

Prezydent Komorowski utwierdza od pięciu lat Polaków, że państwo w kwestii wyjaśniania tragedii smoleńskiej zdało egzamin, że wszystko jest w porządku.

Autor:

Prezydent Komorowski utwierdza od pięciu lat Polaków, że państwo w kwestii wyjaśniania tragedii smoleńskiej zdało egzamin, że wszystko jest w porządku. - Ja uważam, że państwo nie zdało egzaminu, a sprawa tragedii smoleńskiej jest niewyjaśniona – powiedział w wywiadzie dla RMF FM Andrzej Duda, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta RP.
 
Parlamentarny zespół ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej przedstawił w piątą rocznicę tragedii nowy raport. Jego najważniejsze tezy mówią, że prawdopodobną przyczyną katastrofy była seria wybuchów na pokładzie rządowego tupolewa. Redaktor RMF FM jednak w pytaniu zawarł inną tezę. - O zamachu mówił wczoraj Antoni Macierewicz, co na to Andrzej Duda?
 
- Antoni Macierewicz mówił o serii wybuchów, takie ma stanowisko. Pan prezydent z kolei mówi nam od pięciu lat, że państwo zdało egzamin w tej sprawie. Ja uważam, że państwo nie zdało egzaminu, a sprawa tragedii smoleńskiej jest niewyjaśniona. Czytałem wczoraj wypowiedź eksperta z Danii, pana Joergensena, który powiedział tak: „samolot spadł z 30 metrów i rozleciał się na ponad 20 000 części nie pozostawiając nawet w ziemi leja po swoim upadku, a przecież spadł na miękki grunt - powiedział Andrzej Duda.
 
- Był zamach, czy go nie było? – dopytywał prowadzący Krzysztof Ziemiec.

- Nie odpowiem na to pytanie, bo w tej chwili nie wiem, zwłaszcza, że w Polsce nie mamy podstawowych dowodów. Nie mamy czarnych skrzynek, nie mamy wraku samolotu. Jak przeprowadzić rzetelne badania dowodowe, jeżeli podstawowych dowodów nie da się zbadać, bo chyba nikt nie wierzy w te badania, które są, czy w ogóle były przeprowadzane w Rosji. Moim zdaniem żadnych badań wraku nie było, bo jak ja rozmawiałem z ekspertami, to powiedzieli, że wrak trzeba wziąć do laboratorium, zbadać poszczególne jego części w tych właśnie laboratoryjnych warunkach, po to by zbadać – jak oni to mówili pamięć napięć, co pozwoli nawet na odtworzenie modelu jak rozpadał się samolot. Nie sądzę, żeby takie badania przeprowadzono na lotnisku w Smoleńsku, gdzie ten wrak od pięciu lat leży – powiedział polityk.

Według Bronisława Komorowskiego międzynarodowe śledztwo jest niedorzecznym pomysłem, podczas gdy sprawę przez cały czas bada jeszcze polska prokuratura .
 
- Ja jestem zwolennikiem międzynarodowego śledztwa. Zgłosiliśmy taki postulat w Europarlamencie, lecz posłowie Platformy Obywatelskiej zapobiegli temu, żeby takie zdanie się tam znalazło - zaznaczył Andrzej Duda.

Gdyby został Pan prezydentem, co by Pan zrobił w tej sprawie? - pytał prowadzący.
- Dalej działałbym na arenie międzynarodowej, zarówno na forum NATO, jak i na forum UE. Domagałbym się wsparcia, żeby te podstawowe dowody zostały Polsce zwrócone - powiedział Andrzej Duda.
 
Redaktor poruszył również kwestię dzielenia Polaków. Zwrócił uwagę, że wczoraj było widać dwie uroczystości, dwie wrażliwości, dwie odmienne narracje. - Po pięciu latach Polacy są cały czas podzieleni - mówi prowadzący.
 
- Prezydentura jest od tego, żeby starać się łączyć. Co zrobił prezydent, który właśnie kończy swoją pięcioletnią kadencję? Co zrobił, żeby połączyć Polaków? Ostatnio organizował spotkanie tych, którzy stracili bliskich w tragedii smoleńskiej i zdaje się, że spora część rodzin nie została w ogóle przez pana prezydenta zaproszona. Nawet ten przykład pokazuje, czy on rzeczywiście łączy, czy tak naprawdę dzieli i jeszcze bardziej te podziały w społeczeństwie wzmacnia. W mojej opinii, niestety przez te ostatnie lata tak było - zaznaczył kandydat PiS na prezydenta RP.
 
Krzysztof Ziemiec mówił o pojednaniu. Pytał co zrobić by posklejać polską wspólnotę, mimo języka jaki panuje w polityce. Może trzeba pójść o krok do przodu i przełamać te bariery? – zapytał.

- No i co, udawać, że pewnych wydarzeń nie ma? Udawać, że wszystko jest w porządku? Oczywiście można zawsze stosować metodę opluwają nas, w związku z czym otwieramy parasolki, uśmiechamy się i idziemy dalej, tylko to jest bardzo trudne. Poza tym czasem jest tak, że to wręcz niektórych zachęca do agresji – twierdzi Andrzej Duda.

Według kandydata PiS na prezydenta RP pomnik smoleński powinien powstać w wyeksponowanym miejscu na Krakowskim Przedmieściu.

- To było miejsce, gdzie 5 lat temu zebrali się Polacy. To było miejsce, gdzie pielgrzymowali ludzie z całej Polski po to, żeby się pokłonić parze prezydenckiej i uczcić tych, którzy zginęli w Smoleńsku. Dla mnie właśnie Krakowskie Przedmieście, to miejsce przed Pałacem Prezydenckim, jest tym miejscem najbardziej symbolicznym. Ja sobie nie przypominam takiego zdarzenia, żeby zginął prezydent jakiegoś kraju, razem z małżonką, elita polityczna, żeby zginęli patrioci, którzy jechali w takiej misji, jak oni lecieli do Smoleńska, do Katynia, do Putina, po to, żeby się pochylić nad grobami polskich oficerów, żeby uczcić ich pamięć. Giną w służbie ojczyzny. Więc z moim przekonaniu ten pomnik powinien być w eksponowanym miejscu – zaznaczył Duda.

Autor:

Źródło: RMF FM,niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska