Chodzi oczywiście o udział prezydenta w polowaniach. Jeszcze w kampanii wyborczej z 2010 roku padła obietnica, że Komorowski nie będzie więcej zabijał zwierząt. Najwyraźniej obietnicę niezwykle trudno było zrealizować, bowiem media wielokrotnie donosiły o tym, że prezydent nadal poluje... tyle, że w tajemnicy.
Choć oficjalnie zaprzeczała temu Kancelaria Prezydenta, teraz do udziału w polowaniach przyznał się sam Komorowski. W wywiadzie dla TVN24 oświadczył, że nadal bierze udział w polowaniach i przekonywał, to nie on obiecywał zaniechania polowań, a jego sztab wyborczy.
- Tak to wygląda, że mówię wszędzie, że poluję z moimi synami, moim zięciem, moimi przyjaciółmi, ale na szczęście polowanie nie musi polegać na strzelaniu (...) Uczestniczę w różnych takich sytuacjach, ale to trochę jak piwo bezalkoholowe – tłumaczył Bronisław Komorowski.