- Jeśli trybunał uzna, że porozumienie z USA narusza europejskie standardy praw człowieka, będzie to milowy krok w dobrym kierunku – tłumaczy w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Katarzyna Szymielewicz, prezes Fundacji Panoptykon.
Cała sprawa ma związek z oprogramowaniem Safe Harbor, umożliwiającym transfer do USA danych zgromadzonych w krajach UE oraz ich przetwarzanie na terenie USA. Dane te używane są przede wszystkim do odpowiedniego targetowania reklam dla użytkowników poszczególnych serwisów społecznościowych i stron internetowych.
Rozstrzygający wyrok w tej sprawie i decyzja, czy dane będą mogły być nadal przetwarzane przez potentatów internetowych ma zapaść najprawdopodobniej w czerwcu 2015 roku.