- To sprzyjające okoliczności dla kieszonkowców grasujących w środkach komunikacji miejskiej i sklepach. Stołeczni policjanci opracowali wyjątkowo skuteczną metodę, która zyskuje uznanie poza granicami Polski – informuje policja.
W okresie poprzedzającym święta wielkanocne kampania społeczna przyjmuje hasło: „Nie daj się zrobić w jajo”. Jej celem jest zapewnienie bezpieczeństwa i porządku w środkach komunikacji publicznej, a także w rejonie przystanków i centrów handlowych na terenie Warszawy.
- W świątecznym ferworze zapominamy, że roztargnienie może być sprytnie wykorzystane przez kieszonkowców. Sprzyjają temu tłok, nieuwaga i pośpiech. W tych warunkach rozpoczynają swoje „łowy” amatorzy portfeli i kart bankomatowych. Stąd cała kampania przyjęła hasło „Nie daj się złowić!”. Została zainicjowana dokładnie przed sześcioma laty przez Naczelnika Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego KSP mł. insp. Bogdana Krzyszczaka – czytamy w komunikacie policji.
Ze statystyk wynika, że na ulice Warszawy w ciągu doby wyjeżdżają setki pojazdów komunikacji miejskiej, z których korzysta niemal 3 miliony osób każdego dnia. Obecnie w Warszawie dochodzi do około sześciu kradzieży kieszonkowych na dobę, a okradany jest co najmniej jeden pasażer na 1 mln podróżujących komunikacją. Po wprowadzeniu kampanii społecznej i połączeniu jej z działaniami policji, na przestrzeni 2007-2014 odnotowaliśmy spadek zgłoszonych kradzieży kieszonkowych o 54%. Akcja trwa przez cały rok, jednak z większym nasileniem w okresach przedświątecznych, gdzie przybiera nazwy: „Nie daj się zrobić w jajo”, „Nie bądź karpiem – nie daj się złowić”.
