Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Hazard pod lupą NIK

Z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że służba celna nie jest już w stanie zapobiec nielegalnemu urządzaniu oraz reklamowaniu zakładów wzajemnych przez firmy bukmacherskie, k

Autor:

Z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że służba celna nie jest już w stanie zapobiec nielegalnemu urządzaniu oraz reklamowaniu zakładów wzajemnych przez firmy bukmacherskie, których siedziby znajdują się poza granicami Polski. Pomimo regulacji w ustawie o grach hazardowych funkcjonariusze skutecznie nadzorują jedynie firmy działające legalnie na terenie kraju.

Okazuje się, że w związku z grami hazardowymi, obowiązujące prawo jest nagminnie łamane przez firmy bukmacherskie, które mają siedzibę poza granicami Polski. Z kontroli NIK wynika, że obecnie opanowały już one aż 90 proc. rynku zakładów bukmacherskich. Do końca 2014 r. na polskim rynku działały legalnie jedynie cztery firmy bukmacherskie (Totolotek, Fortuna, STS i Milenium) – pozostałe podmioty funkcjonowały bez wymaganych zezwoleń.

- Obowiązujące uwarunkowania prawne obnażyły bezradność Służby Celnej. Firmy urządzające nielegalne gry hazardowe miały siedziby poza granicami Polski i korzystały z usług hostingowych dostawców mających serwery za granicą. W tej sytuacji firmy bukmacherskie nie podlegały jurysdykcji państwa polskiego. W konsekwencji Służba Celna odstępowała od prowadzenia postępowań karnych skarbowych, bądź też wszczęte postępowania nie kończyły się skierowaniem aktu oskarżenia, ze względu na brak dostatecznego materiału dowodowego, który pozwoliłby na wykonanie czynności procesowych w ramach zagranicznej pomocy prawnej – zauważa Najwyższa Izba Kontroli.

Spośród 252 postępowań prowadzonych w kontrolowanym przez NIK okresie, w sprawach o przestępstwa skarbowe w związku z nielegalnym urządzaniem zakładów wzajemnych sądy wydały jedynie 29 prawomocnych orzeczeń wobec nielegalnych operatorów. Tymczasem liczba nielegalnie działających zagranicznych firm bukmacherskich wzrosła prawie dwukrotnie - z 86 w 2012 r. do 156 w 2014 r. NIK alarmuje również, że Służba Celna nie sporządzała kompleksowych analiz o skali zjawiska nielegalnych zakładów wzajemnych urządzanych za pośrednictwem Internetu. Oznacza to, że do dziś nie wiadomo jak duże są ewentualne skutki dla budżetu państwa z powodu niezapłaconych podatków.

- W świetle polskiego prawa każda osoba korzystająca z usług nielegalnych operatorów narażona jest na odpowiedzialność karną skarbową. Jednakże w latach 2011-2013 celnicy praktycznie w ogóle nie zajmowali się ściganiem graczy (prowadzono tylko jedno postępowanie karno skarbowe w 2013 r.). W 2014 r. celnicy wszczęli postępowanie przygotowawcze, po tym jak  Prokuratura Okręgowa w Lublinie przekazała im informacje o przepływie pieniędzy pomiędzy polskimi graczami, a zagranicznymi firmami nielegalnie oferującymi gry hazardowe przez Internet. W ten sposób namierzono prawie 25 tys. graczy, którzy zawarli zakłady, a łączna suma ich wygranych wyniosła 27 mln zł – podsumowuje Najwyższa Izba Kontroli.

Autor:

Źródło: nik.gov.pl,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej