Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Raport PE to same sprzeczności?

10 marca Parlament Europejski głosował w sprawie kontrowersyjnego raportu dotyczącego równości kobiet i mężczyzn w Unii Europejskiej.

Autor:

10 marca Parlament Europejski głosował w sprawie kontrowersyjnego raportu dotyczącego równości kobiet i mężczyzn w Unii Europejskiej. Środowiska konserwatywne zwracają uwagę, że w rzeczywistości jednak, raport ten był kolejną próbą wprowadzenia do międzynarodowego dyskursu pojęcia „praw reprodukcyjnych i seksualnych”. Terminem tym, według ekspertów Instytutu na rzecz kultury prawnej Ordo Iuris, określa się „ideologicznie nacechowane pojęcie o niedoprecyzowanym znaczeniu, w ramach którego usiłuje się narzucić państwom członkowskim liberalizację aborcji”.

Okazuje się, że pomimo licznym protestom i aktywnemu sprzeciwowi 170 tys. osób wobec zawartych w raporcie zapisów, pozostających w sprzeczności z gwarantowaną przez Kartę Praw Podstawowych UE ochroną godności człowieka, raport został przyjęty. Za jego przyjęciem głosowało 441 eurodeputowanych, przeciwko było 205 europosłów.

- Raport został przyjęty wraz z kontrowersyjnymi zapisami mówiącymi o powszechnym dostępie do aborcji. Jedyna istotna poprawka, przyjęta w głosowaniu deklaruje poszanowanie wyłącznej kompetencji państw członkowskich w zakresie formułowania i realizowania polityki dotyczącej zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz wiążących się z nim praw – alarmują specjaliści z Ordo Iuris.

Okazuje się jednak, że raport sam w sobie pełny jest sprzeczności. W komunikacie przesłanym do redakcji portalu niezalezna.pl przez Ordo Iuris czytamy, że z jednej strony jego autorzy chcą usiłują narzucać postulaty przemysłu aborcyjnego i reprezentujących jego interesy środowisk politycznych, a jednocześnie potwierdzają wyłączne kompetencje krajów członkowskich w zakresie tworzenia prawa dotyczącego zdrowia seksualnego i praw reprodukcyjnych. Co prawda przyjęty przez Parlament Europejski raport jest jedynie formę wyrazu opinii europarlamentu i nie posiada mocy wiążącej, jednak środowiska konserwatywne alarmują, że będzie on wykorzystywany do promowania rozwiązań ograniczających ochronę życia ludzkiego na wczesnych etapach jego rozwoju.

- Raport stygmatyzuje te państwa, które przyjmują korzystne rozwiązania podatkowe ułatwiające jednemu z rodziców podjęcie decyzji o skoncentrowaniu swej aktywności na prowadzeniu domu i wychowaniu dzieci. Jednocześnie pełne rodziny, są w raporcie stygmatyzowane jako wyrażające „ograniczoną koncepcję rodziny” wzywając do koniecznego przyjmowania rozwiązań promujących podejmowanie przez kobiety pracy najemnej poza domem – czytamy w komunikacie Ordo Iuris.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,Ordo Iuris

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej