Po spotkaniu z prezydentem Bronisławem Komorowskim lider PSL tłumaczył, że w najbliższym czasie może dojść do bardzo głębokiej korekty składu personalnego rządu.
- Oczekujemy od premiera i rządu szybkiego wyjaśnienia sprawy (...) PSL nie korzysta wewnątrz koalicji rządu na tym wielkim dramacie i wielkim wyzwaniu. Mówimy wprost: oczekujemy od całego rządu, od premiera, koalicjanta i całego parlamentu szybkiego wyjaśnienia spraw. Podtrzymujemy swoją ocenę, że nie tylko chodzi o to, że zdobyto ten materiał w sposób podstępny i bezprawny, ale równie ważne jest to, co z tego materiału wynika, także z jakości rozmów i postaw, które ujawniły te rozmowy – tłumaczył Piechociński.
Zaraz jednak lider PSL nieco spuścił z tonu i zapowiedział, że do tematu wcześniejszych wyborów „Ludowcy” wrócą ewentualnie dopiero po wakacjach.
- Jeśli okaże się, że tuż po wakacjach nie jesteśmy w stanie złożyć pewnych i wiarygodnych wyjaśnień, wtedy trzeba w świecie polityki przygotować ten scenariusz, który pozwala Polakom przywrócić elementarne zaufanie nie tylko do ugrupowań partyjnych, ale do całej klasy politycznej – oświadczył Janusz Piechociński.