Ośmiu żołnierzy z kilku jednostek Wojsk Lądowych pojechało 10 stycznia do wojskowego ośrodka szkoleniowego w Szwecji, gdzie uczestniczyli w kursie przetrwania w ekstremalnych, arktycznych warunkach.
Przed wyjazdem żołnierze usłyszeli od urzędnika MON, że nie zostaną dodatkowo ubezpieczeni. Dlatego, jak mówią „Rzeczpospolitej”, sami wykupili polisy. Gdyby odnieśli kontuzję albo zachorowali, nie byliby w stanie pokryć wysokich kosztów szwedzkiej opieki zdrowotnej.
"Oni powinni być ubezpieczeni z automatu. Znowu ktoś zaniedbał swoje obowiązki" – skomentował w rozmowie z "Rzeczpospolitą" gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych.