Manifestanci rzucali dużymi cegłami. Ktoś użył granatów dymnych, z budynku wydobywa się dym - podaje portal.
Dwie osoby zostały poszkodowane - kobieta ma rozbitą głowę, jeden z milicjantów został wyniesiony na noszach, nie wiadomo, jakie odniósł obrażenia.
„Wostocznyj Wiariant” podaje też, że przed budynkiem SBU eksplodują race i granaty dymne.
Według rosyjskiej agencji ITAR-TASS około tysiąca osób pikietuje siedzibę SBU, domagając się uwolnienia lidera organizacji znanej jako „Ługańska Gwardia” Aleksandra Charitonowa. Tłum skanduje „Uwolnić aktywistów!” i „Hańba SBU!’.
Do starć doszło także podczas wieców w Charkowie, gdzie wybuchła bijatyka między prorosyjskimi manifestantami i - jak się przypuszcza - działaczami „Prawego Sektora” - poinformowała agencja Interfax-Ukraina.