W Sali BHP zebrało się ponad 100 osób, wśród nich Joanna i Andrzej Gwiazdowie oraz Elżbieta Płażyńska, wdowa po śp. Macieju Płażyńskim, wraz z synem.
- Reakcje publiczności były takie jak zawsze. W trakcie filmu wszyscy byli wyjątkowo skupieni, a tuż po nim nikt nie krył wzruszenia. Muszę wspomnieć, że po dzisiejszej projekcji otrzymaliśmy wyjątkowo dużo podziękowań, że ten film w ogóle powstał. Gratulowano nam odwagi, że mimo przeciwności udało się go stworzyć - mówi portalowi Niezależna.pl współautorka filmu Maria Dłużewska.
Dłużewska podkreśla w rozmowie z portalem Niezalezna.pl, że publiczność jak dotychczas zawsze przyjmowała "Mgłę" pozytywnie - wbrew krytyce ze strony niektórych komentatorów. Wiem, że pod adresem filmu kieruje się wiele oskarżeń, choćby o stronniczość, ale muszę przypomnieć, że jest to film dokumentalny, a nie publicystyka telewizyjna. Pani Monika Olejnik zarzuciła nam, że w filmie nie wzięła udziału pani Jakubiak z PJN. Ale po pierwsze tej partii nie było przed katastrofą, a po drugie to jest właśnie film dokumentalny, który realizuje jedynie zamysł artystyczny, posiada pewną formę i dlatego może być subiektywny, a niekiedy nawet i powinien taki być - mówi Dłużewska.
Zainteresowanie filmem jest nadal ogromne. 31 stycznia film będzie można nabyć wraz z miesięcznikiem "Nowe Państwo".