Prof. Staniszkis nie ma problemu ze wskazaniem przyczyn gwałtownego spadku poparcia dla partii rządzącej. Negatywnie na notowaniach Platformy zaważyła, jej zdaniem, sprawa śledztwa smoleńskiego i publikacji raportu MAK, w którym nie zostały uwzględnione polskie uwagi, a nasz kraj został niemal w całości obarczony winą za katastrofę z 10 kwietnia. Zdaniem Staniszkis, w tej sprawie Tusk został potraktowany "brutalnie".
Jako niedopuszczalną prof. Staniszkis określa decyzję premiera o powrocie do Włoch "po rodzinę". Jej zdaniem Tusk niezwłocznie powinien przedstawić polskie stanowisko wskazujące na błędy rosyjskich kontrolerów lotu z wieży w Smoleńsku. Wówczas nie naraziłby się na wściekły atak opozycji. A tak, nie reagując dostatecznie wcześnie, chowając głowę w piasek, Tusk sam "się wystawił".
O problemach PO i jej szefa świadczy - zdaniem Staniszkis - malejące poparcie w sondażach i uaktywnienie się Grzegorza Schetyny, który coraz śmielej podważa pozycję Donalda Tuska.