Prezes PiS nazwał raport MAK gigantycznym skandalem.
- To, co działo się w samolocie podczas lotu, mieściło się w ramach normalnych procedur - podkreślił Kaczyński. - Załoga wieży w Smoleńsku byla niesprawna - reszta jest tajemnicą - stwierdził prezes PiS, przypominając, że samolot był na złym kusie.
- Tajemnica jest z całą pewnością lub była we wraku samolotu - zaznaczył Jarosław Kaczyński.
- Przez wiele miesięcy trwała fatalna, żeby nie powiedzieć haniebna, zniesławiająca wielu ludzi, w tym świętej pamięci prezydenta RP kampania wokół nacisków, wokół rzekomych win tych, którzy polegli. Sam pomysł, żeby obciążyć za katastrofę tych, którzy zginęli już pokazuje poziom moralny osób, które się w to angażowały - mówił były premier.
Dodał, że dziś jest już jasne, że nie ma żadnych dowodów na te naciski, bo to - jak mówił - zostało bardzo wyraźnie stwierdzone w polskich uwagach do raportu MAK, o czym - jak mówił prezes PiS - mało w Polsce informowały media.
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, ten gigantyczny skandal powstał z winy Rosjan.
- Tak jak i z ich winy ten samolot się rozbił, i to trzeba jasno powiedzieć. Ale to, że tak mogło być, to już jest wina polskiego rządu. Polski rząd w żadnym wypadku nie musiał się godzić na takie warunki przeprowadzania wszelkich procedur związanych z wyjaśnianiem przyczyn tego strasznego wypadku, tej strasznej katastrofy - oświadczył prezes PiS.