Drogi w Polsce miały być częścią siedmioletniego programu infrastrukturalnego UE (ogółem przeznaczono na niego 37,56 mld euro). „Był to największy w historii Unii program rozwoju z tak wysokim budżetem przydzielonym jednemu z krajów członkowskich” - stwierdza agencja.
Jak wskazuje Reuters, wbrew początkowym optymistycznym planom dziś kilku wykonawców nadal toczy walkę z polskim rządem o miliardy euro odszkodowania. Kilkadziesiąt polskich firm jest w stanie upadłości.
Agencja przypomina lipcowy list organizacji lobbingowej polskiej branży budowlanej do polskiego rządu: - „Państwo jest odpowiedzialne za bankructwo setek firm budowlanych i za armię tysięcy bezrobotnych Polaków, którzy do niedawna pracowali w branży budowlanej” - napisano w dokumencie.
Jednak nie obeszło się bez skandali także na arenie międzynarodowej. „Jednym z największych przegranych była austriacka firma Alpine Holding GmbH, która rozpoczęła proces bankructwa w czerwcu i stała największą firmą Austrii od momentu drugiej wojny światowej, która miała ogłosić upadłość” - dodaje Reuters.
Rządy sześciu krajów Unii (Austrii, Francji, Niemiec, Irlandii, Holandii, Portugalii) w czerwcu br. zwróciły się do ministra Janusza Piechocińskiego w związku z sytuacją ich firm, które miały kontrakty w Polsce. - „Polski rząd musi interweniować, aby uniknąć negatywnych następstw dla wizerunku środowiska biznesowego Polski” - podkreślili w dokumencie, do którego dotarli dziennikarze.
Ponadto, jak potwierdził Reuters rzecznik Komisji Europejskiej w Brukseli Shirin Wheeler, eurourzędnicy wszczęli śledztwo, aby wyjaśnić kto jest winny zaistniałej sytuacji.