- Decyzja zapadła jednomyślnie. Jest to bardzo ważny krok ukraińskiego rządu – oświadczył po posiedzeniu ukraińskiej Rady Ministrów ambasador UE w Kijowie Jan Tombiński.
Otwierając wcześniej posiedzenie rządu premier Mykoła Azarow mówił, że umowa stowarzyszeniowa pomoże Ukrainie w rozwoju.
- Nie dyskutujemy dziś o członkostwie Ukrainy w UE, jednak wraz z podpisaniem umowy stowarzyszeniowej stwarzamy warunki dla rozwoju w kierunku dochodzenia do europejskich standardów życia – oświadczył.
Zgodnie z dokumentem celem stowarzyszenia jest sprzyjanie stopniowemu zbliżeniu obu stron. Ukraina zobowiązuje się w nim m.in. do przystosowania swego prawa do rozwiązań unijnych.
Po zatwierdzeniu umowy przez rząd, zostanie ona przekazana do akceptacji prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Janukowyczowi.
Obecnie Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy głosuje nad ustawami, których przyjęcie jest dla UE warunkiem podpisania umowy stowarzyszeniowej. UE oczekuje m.in. ustaw dotyczących reformy wymiaru sprawiedliwości oraz zmiany ordynacji wyborczej.
Jednym z warunków podpisania umowy jest uwolnienie znajdującej się w więzieniu byłej premier Julii Tymoszenko. Zdaniem Brukseli wyrok siedmiu lat więzienia za przekroczenie przez nią uprawnień przy zawieraniu umów gazowych z Rosją w 2009 roku to efekt wybiórczego stosowania prawa.