Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Powstaje nowy kawałek Polski. Zwykli ludzie nigdy go z bliska nie zobaczą

Kiedy zupełnie nowy fragment Polski będzie gotowy, przysłowiowy Kowalski nie będzie mógł na niego wejść. Powstaje jako azyl dla dzikich zwierząt, a nie jako atrakcja turystyczna. Według najnowszych materiałów Urzędu Morskiego w Gdyni, prace nad wypełnianiem wyspy osiągnęły już połowę drogi.

Mowa o Wyspie Estyjskiej, sztucznym lądzie powstającym na Zalewie Wiślanym, około 4,5 kilometra od kanału żeglugowego przecinającego Mierzeję Wiślaną, na wysokości miejscowości Przebrno. Ma ona kształt elipsy o obwodzie blisko 5 kilometrów, największej długości ponad 1900 metrów i szerokości niemal 1200 metrów.

Docelowo wyspa zajmie 180 hektarów i będzie wznosić się około 2–3 metrów nad poziomem morza.

16 boisk piłkarskich ze stali

Konstrukcję obwodu wyspy oparto na dwóch rzędach stalowych ścianek szczelnych, tak zwanych ścianek Larsena, które nadają jej kształt i utrzymują wypełnienie w środku. Ich łączna powierzchnia wynosi niemal 112,5 tysiąca metrów kwadratowych, czyli tyle, ile zajęłoby prawie 16 pełnowymiarowych boisk piłkarskich.

Do zasypu wału użyto miliona ton piasku. Do samej budowy konstrukcji trafiło dodatkowo około 140 tysięcy ton kamienia hydrotechnicznego sprowadzonego ze Śląska, co wypełniłoby 3,5 tysiąca wagonów kolejowych. Budowa obwałowań zajęła kilka lat i pozwoliła nadać wyspie jej docelowy, eliptyczny kształt.

Na razie jesteśmy w połowie drogi

Wnętrze elipsy wypełniane jest urobkiem, czyli materiałem wydobywanym podczas pogłębiania toru wodnego na Zalewie Wiślanym i rzece Elbląg. W połowie 2025 roku wyspa była wypełniona w około 20 procentach. Jak informuje portal tech.wp.pl, który opiera się na materiałach Urzędu Morskiego w Gdyni, prace napełniania osiągnęły już połowę drogi zamierzonego celu.

Do całkowitego wypełnienia potrzeba około 9 milionów metrów sześciennych materiału. Inwestycja ma zostać ukończona w 2034 roku.

Azyl, do którego nikt nie wejdzie

Wyspa nie powstaje jako atrakcja turystyczna. Ma być ostoją dla ptaków i innych dzikich zwierząt, rekompensującą zmiany w ekosystemie związane z pogłębianiem toru wodnego w tym rejonie. Już dziś korzystają z niej ptaki, które znajdują tu miejsce do odpoczynku i lęgów.

Dostęp do wyspy będzie ściśle ograniczony, a sam teren nie zostanie udostępniony turystom.

Generalnym wykonawcą jest konsorcjum firm NDI i BESIX, a inwestorem Urząd Morski w Gdyni.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska