Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Manifestacja w obronie wolności słowa

Przed URM w Warszawie odbyła się manifestacja w obronie wolności słowa w Polsce.

Autor:

Przed URM w Warszawie odbyła się manifestacja w obronie wolności słowa w Polsce. Organizatorem protestu było Stowarzyszenie Solidarni 2010, przy współpracy Stowarzyszenia Twórców dla Rzeczpospolitej oraz Stowarzyszenia KoLiber i Polskiej Racji Stanu.

Przed Urzędem Rady Ministrów zebrało się kilkaset osób trzymających znicze, flagi i transparenty. Byli m.in. Bronisław Wildstein, Jan Pospieszalski, Jan Pietrzak, Marek Król, Grzegorz Braun, a także bliscy ofiar katastrofy smoleńskiej: Andrzej Melak, brat śp. Stefana Melaka, i Beata Gosiewska, wdowa po śp. Przemysławie Gosiewskim. 

Demonstranci protestowali przeciw usuwaniu z mediów publicznych dziennikarzy, którzy mają odwagę krytykować rząd Donalda Tuska. Wyczytano nazwiska publicystów wyrzuconych z telewizji i radia oraz nazwy zlikwidowanych programów i audycji. Po każdym odczytanym nazwisku zgromadzeni bili brawa.

 - Tu nie chodzi o dziennikarzy, ale o całe społeczeństwo, o ludzi, którzy teraz nie będą wiedzieli, co się dzieje. Gdyby nie te programy, wiedzielibyśmy o katastrofie smoleńskiej tylko to, co chcieliby nam powiedzieć rządzący - powiedział Bronisław Wildstein.

- Naszym błędem przy realizacji filmu "Solidarni", błędem zdaniem władzy, było oddanie głosu ludziom - mówił Jan Pospieszalski.

Przywitany brawami Jan Pietrzak powiedział do zgromadzonych: Śpiewałem o wolnej Polsce już w latach 70. i można powiedzieć, że ta piosenka wciąż jest aktualna. I zażartował: Jak poznajemy, że Donald Tusk kłamie? Po tym, że otwiera usta.

Setki ludzi zaczęły śpiewać znaną z czasów PRL pieśń Pietrzaka Żeby Polska była Polską.

Podczas demonstracji nie zabrakło akcentów smoleńskich. - Przed chwilą premier znów kłamał w sprawie katastrofy. Można powiedzieć, że został postawiony do pionu, a raczej rzucony na kolana przez władze Rosji - ocenił Andrzej Melak. Na koniec odczytano apel do narodów o pomoc w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy.
 
Na koniec odczytano apel do narodów o pomoc w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy, a Marek Król - były redaktor naczelny i właściciel tygodnika "Wprost" - stwierdził: - Władza, która boi się wolnego słowa, boi się własnego narodu. Reżyser Grzegorz Braun (autor m.in. Plusów dodatnich, plusów ujemnych) dodał: Jako społeczeństwo zostaliśmy pozbawieni prawdy i jesteśmy zdani na łaskę sprzedawczyków, zdrajców i łajdaków.



Zdjęcia z manifestacji można oglądać w galerii (TUTAJ) lub poniżej:




fot. Andrzej Hrechorowicz



fot. Andrzej Hrechorowicz



fot. Andrzej Hrechorowicz



fot. Andrzej Hrechorowicz


fot. Andrzej Hrechorowicz



fot. Andrzej Hrechorowicz



fot. Andrzej Hrechorowicz



fot. Andrzej Hrechorowicz



fot. Andrzej Hrechorowicz



fot. Krzysztof Lach



fot. Krzysztof Lach

fot. Krzysztof Lach

 

Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Polska