Zdaniem prezesa PiS, wszystko wskazuje na to, że bezpośrednią odpowiedzialność za katastrofę smoleńską ponoszą "w gruncie rzeczy wyłącznie Rosjanie". Według niego, to Moskwa, wbrew stanowisku kontrolerów w Smoleńsku, podjęła decyzję o sprowadzaniu Tu-154M na ziemię. Z ujawnianych przez prasę przecieków wynika, że pracownicy wieży byli pod presją swoich moskiewskich rozmówców, w tym tajemniczego "generała". O sprawie pisze w jutrzejszym wydaniu "Gazeta Polska".
Jarosław Kaczyński za niejasne uważa także to, co działo się po wydaniu przez dowódcę pilotów komendy "odchodzimy".
Prezes PiS powiedział również, że konsultował się w sprawie alkoholu w krwi gen. Andrzeja Błasika z lekarzami wojskowymi, którzy potwierdzili, że możliwość zbadania ciała po katastrofie była ograniczona. – Ciała generałów w kilka dni po katastrofie ważyły 25 kilo, ich praktycznie nie było - dodał Kaczyński.