Czołowi politycy Platformy Obywatelskiej pojawili się dzisiaj na wrocławskim dworcu, aby pokazać się na tle pendolino, pociągu, który nie może jeździć po polskich torach. Po ujawnieniu nagrań ze spotkania Donalda Tuska z lokalnymi działaczami, w partii wrze. Padają zarzuty o podsłuchiwanie i prowokacje. Dzisiaj rano na antenie Polskiego Radia szef MSW zasugerował, że za próbą skompromitowania premiera stoi Grzegorz Schetyna.
Nic dziwnego, że podczas wiecu z pociągiem, dziennikarze bardziej interesowali się awanturą w Platformie Obywatelskiej, niż pendolino. Pytali Sławomira Nowaka i Grzegorza Schetynę o kompromitujące Tuska nagranie, a także wojnę wewnątrz partii. Nawet podczas konferencji prasowej politycy PO nie potrafili utrzymać nerwów na wodzy.
Schetyna powiedział, że „czymś trudnym do zaakceptowania przez dolnośląską Platformę” jest zatrudnienia Pawła Majchera, przez szefa MSW. - Stąd wątpliwości i pytania do premiera. Niedobrze, że premier dowiedział się o tym ze spotkania z Platformą Obywatelską regionalną. Powinien dowiedzieć się od ministra, że na najbardziej polityczne stanowisko w ministerstwie, proponowana jest osoba, która wywołuje kontrowersje tutaj na miejscu. Przypomnę, że to nie jest urzędnik cywilny, tylko jest to miejsce najbardziej polityczne – tłumaczył.
Nerwowo, niby z uśmiechem zareagował na te słowa minister Nowak. I w obecności dziennikarzy próbował bagatelizować słowa Schetyny. Wręcz go upokorzył. - Zgodzisz się Grzegorz, że każdemu trzeba dać szansę stać się dobrym platformersem. Trzeba mieć serce otwarte dla każdego. Każdy minister dobiera sobie współpracowników i bierze za nich odpowiedzialność. Jeśli minister Sienkiewicz ma zaufanie do swojego współpracownika to trzeba go wspierać – stwierdził i pod pretekstem pilnych obowiązków szybko odszedł.
A Schetyna mówił dalej. - Ja stałem obok przewodniczącego Tuska. Nagrywało wiele osób. To była formuła półotwartego spotkania. Niedobrze się stało. Ta sprawa musi zostać wyjaśniona. Ma na to wpływ sytuacja wyborcza Platformy. Nigdy ludzie z dolnośląskiej Platformy nie posługiwali się takimi metodami i się nigdy nie posłużą. Będę osobiście pilnował żeby tak nie było i będę sprawdzał kto to zrobił – pogroził Schetyna. - To było spotkanie z 200 osobami z trzech regionów. Źle jest jeśli to zostało wykorzystane przeciwko Platformie. Będę sprawdzał z szefami innych regionów. Nie można tego tak zostawić - dodał.