Podkreślił, że gdy Polska i Romania uruchamiały Bukaresztańską Dziewiątkę, ostrzegały przed Rosją. - Ostrzegaliśmy, że do Europy powróciło myślenie imperialne. Ostrzegaliśmy, że odstraszanie nie może istnieć tylko na papierze. Dziś nikt nie może powiedzieć, że nie został ostrzeżony - powiedział.
"Agresja Rosji na Ukrainę nie jest odosobnionym konfliktem. Stanowi bezpośrednie wyzwanie dla całego euroatlantyckiego porządku bezpieczeństwa. Kreml dąży do przywrócenia stref wpływów, osłabienia spójności NATO i podważenia suwerenności demokratycznych państw w naszym regionie. Właśnie dlatego Bukaresztańska Dziewiątka ma dziś większe znaczenie niż kiedykolwiek od momentu jej powstania"
– podkreślił.
Jak stwierdził, "nasz region nie jest już peryferiami NATO", a "strategicznym centrum ciężkości" sojuszu. - Od Morza Bałtyckiego po Morze Czarne i coraz częściej na dalekiej północy, bezpieczeństwo Europy jest bronione każdego dnia determinacją, gotowością i jednością naszych narodów - powiedział, podkreślając znaczenie obecności na spotkaniu przedstawicieli państw nordyckich.
"Bezpieczeństwo Europy pozostaje nierozerwalnie związane z siłą więzi transatlantyckiej. Silna i wiarygodna sojusznicza obecność wojskowa wschodniej flanki NATO, w tym stałe zaangażowanie Stanów Zjednoczonych i innych sojuszników, ma zasadnicze znaczenie dla skutecznego odstraszania i obrony naszego regionu"
– powiedział.
Przypomniał, że za mniej niż dwa miesiące odbędzie się szczyt NATO w Ankarze. - Ten szczyt musi wysłać wyraźną wiadomość: NATO jest gotowe i NATO będzie obronić każdego cala sojuszniczej ziemi - oznajmił.
Prezydent wskazał też na znaczenie zwiększania wydatków na obronność i podkreślił, że Polska w tym roku przeznaczy na ten cel niecałe 5 proc. PKB. Ocenił również, iż wciąż należy "politycznie i strategicznie" wspierać ofiarę rosyjskiej agresji - Ukrainę, a także wskazał, iż że należy z uwagę przyglądać się pomagającej Rosji Białorusi.
"Wiemy, co się dzieje, gdy agresja jest niedoceniana, a demokratyczne państwa wahają się. Właśnie dlatego powstała Grupa B9 i dlatego nasz głos musi pozostać silny w sojuszu"
– oznajmił.
Stwierdził też, "bezpieczeństwo Europy nie będzie zagwarantowane samymi deklaracjami". - Będzie zagwarantowane siłą, gotowością, solidarnością i determinacją. Polska pozostaje zaangażowana we wszystkie cztery elementy - podkreślił.