"Pęka mi serce, gdy widzę, jak mój generał jest wyszydzany" - mówi w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" Ewa Błasik.
Wdowa po generale skarży się, że wojsko i Ministerstwo Obrony odwróciły się od niej. "Rzecznik generała broni Lecha Majewskiego poinformował mnie wprost, że on z tą panią, czyli ze mną, nie chce mieć nic wspólnego" - twierdzi Ewa Błasik.
Wdowa odnosi się do ostatnich publikacji tygodnika "Wprost", który wybiórczo opublikował fragmenty zeznań z akt śledztwa smoleńskiego, sugerując, że gen. Andrzej Błasik był współodpowiedzialny za katastrofę. "Dziś w świat idzie przekaz, że był szaleńcem! Cenili go zarówno prezydent Lech Kaczyński, minister Aleksander Szczygło, jak i były minister obrony narodowej Jerzy Szmajdziński. Gdyby żyli, na pewno nie pozwoliliby na lincz mojego Męża. Oni znali jego wartość. Z pewnością broniłby także generała Błasika jego przyjaciel, wspaniały pilot generał Jacek Bartoszcze, lecz nie żyje, zginął 5 lat temu w katastrofie awionetki. Nie żyje w sumie już czterech generałów z promocji mojego męża. Nie mogę się pogodzić z tym, że nie żyją już prawie wszyscy wspaniali uczniowie mojego Męża, którzy zginęli w CASIE. Dlatego jestem bardzo zainteresowana rzetelnym wyjaśnieniem tych katastrof, bo one nie powinny się zdarzyć" - mówi. I dodaje: "Jakim trzeba być bezdusznym, wyrachowanym człowiekiem – mówię tutaj o panu redaktorze Tomaszu Lisie – aby wydać pozwolenie na publikację tego artykułu i nie poczuwać się jeszcze do żadnej winy."
Ewa Błasik uważa także, iż śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej powinno zostać umiędzynarodowione. "Myślę, iż wiele zawinili Rosjanie. Dla mnie ten lot był absolutnie lotem wojskowym i tam powinny być stosowane wszystkie procedury wojskowe. Powinien być wydany zakaz tego lądowania. Jak można w kraju takim jak Rosja, która uważa się za mocarstwo, nie dbać o bezpieczeństwo lotu, którym leci prezydent innego państwa? To jest w ogóle nie do pomyślenia. Prezydent Lech Kaczyński był niechciany na ziemi rosyjskiej, dlatego to śledztwo powinno być nadzorowane przez światowe komisje" - twierdzi.
"Lis to bezduszny człowiek"
"Pęka mi serce, gdy widzę, jak mój generał jest wyszydzany" - mówi w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" Ewa Błasik.
Autor: wg
Autor: wg
Źródło: xxx