Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Jutro przesłuchanie zastępcy Janickiego

W czwartek w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga ma zostać przesłuchany w charakterze podejrzanego wiceszef BOR gen. Paweł Bielawny. Chodzi o śledztwo dotyczące m.in.

Autor:

W czwartek w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga ma zostać przesłuchany w charakterze podejrzanego wiceszef BOR gen. Paweł Bielawny. Chodzi o śledztwo dotyczące m.in. organizacji tragicznego lotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska w kwietniu 2010 r.

Rzecznik prokuratury Renata Mazur jeszcze w poniedziałek potwierdziła, że wiceszef BOR został wezwany na przesłuchanie. Nie chciała jednak ujawnić żadnych szczegółów ani dotyczących zarzutów, ani dokładnego terminu przesłuchania.

Gen. Bielawny służy w Biurze Ochrony Rządu od 1991 r. Przeszedł przez wszystkie szczeble w ochronie osobistej od funkcjonariusza ochrony do szefa ochrony prezydenta. Odbył również liczne kursy i szkolenia specjalistyczne w BOR, Policji, GROM.

Jako wiceszef BOR jest odpowiedzialny za działania związane z ochroną najważniejszych osób w państwie i delegacji zagranicznych przebywających na terenie Polski.

Jak poinformowało BOR, gen. Bielawny zgodził się na podawanie swych pełnych danych osobowych.

Praska prokuratura bada wątek, który został wyłączony na przełomie marca i kwietnia zeszłego roku z postępowania ws. katastrofy smoleńskiej, prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Dotyczy on okresu od września 2009 r. do 10 kwietnia 2010 r. i badana jest w nim sprawa ewentualnego niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez urzędników i funkcjonariuszy publicznych kancelarii prezydenta, premiera, MSZ, MON, polskiej ambasady w Moskwie i BOR w związku z przygotowaniami wizyt w Katyniu premiera Donalda Tuska (7 kwietnia 2010 r.) i prezydenta Lecha Kaczyńskiego (10 kwietnia).

30 stycznia prokuratura ujawniła 20 „najistotniejszych uchybień” BOR wskazanych we wnioskach przez biegłych, którzy mieli ocenić działania funkcjonariuszy. Według dwóch ekspertów uchybienia te wpłynęły na obniżenie bezpieczeństwa osób chronionych.

Do najpoważniejszych nieprawidłowości, jakie wskazali biegli, należały m.in.: brak rekonesansu zaplanowanego miejsca czasowego pobytu ochranianych osób, jakim było lotnisko „Siewiernyj” w Smoleńsku oraz zbyt pobieżne przeprowadzenie rekonesansu w pozostałych miejscach planowanego pobytu; wyznaczenie do działań funkcjonariuszy nieposiadających doświadczenia w działaniach poza granicami Polski - „o niskim stopniu kompetencyjności”; brak obecności funkcjonariusza BOR na lotnisku w Smoleńsku przed i podczas lądowań samolotów 7 i 10 kwietnia i niezorganizowanie ochrony miejsc bazowania samolotów na lotnisku; brak odprawy koordynacyjnej, podczas której funkcjonariusze BOR powinni otrzymać zadania i informacje o ewentualnych zagrożeniach przy ich realizacji, nie przeprowadzono też odprawy zadaniowej dotyczącej zabezpieczenia obu wizyt; plany zabezpieczeń obu wizyt sporządzono w sposób sprzeczny z przepisami i zasadami prowadzenia działań ochronnych oraz nie wyznaczono spośród funkcjonariuszy BOR osób odpowiedzialnych za zabezpieczenie poszczególnych miejsc czasowego pobytu.

Inne z ujawnionych wniosków mówią o braku prawidłowego systemu łączności podczas prowadzonych działań, braku wyposażenia funkcjonariuszy grup zabezpieczających w broń palną oraz braku prawidłowej kontroli działań podejmowanych przez służby rosyjskie zgodnie z poczynionymi ustaleniami. W czasie obu wizyt zabrakło też zabezpieczenia sanitarnego i biochemicznego, a dodatkowo w czasie wizyty premiera zabezpieczenia pirotechniczno-radiologicznego. W odniesieniu do obu lotów do Smoleńska doszło do „zaniżenia kategorii działań ochronnych”. Prokuratura nie ujawnia, kim są autorzy opinii.


Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska