- Wczoraj wyglądało to na krok desperacki. Dzisiaj na bardziej przemyślany - stwierdził były szef MON. W opinii Klicha był to sposób zwrócenia uwagi na problem reformy polskiej prokuratury.
- Myślę, że to była raczej manifestacja, chęć zwrócenia uwagi na problemy, o których w oświadczeniu mówił przed tą tragiczną przerwą płk Przybył - ocenił w "Faktach po Faktach" były minister Bogdan Klich. Jego zdaniem po kilkudziesięciu godzinach od wydarzeń w Poznaniu nie można mówić już o próbie samobójczej, a co najwyżej o chęci "samouszkodzenia".