Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Postawimy się Brukseli, jesteśmy gotowi na wojnę". Ważna zapowiedź Czarnka

- Bez wojny z lewactwem brukselskim, nakładającym coraz większe ciężary na rolnictwo w Polsce, nie uratujemy polskiego rolnictwa. I na tę wojnę z lewactwem brukselskim jesteśmy gotowi - powiedział Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera podczas konwencji rolnej partii zorganizowanej w miejscowości Zdania.

Autor:

W miejscowości Zdania w gminie Dobryszyce odbywa się dziś konwencja rolna Prawa i Sprawiedliwości, podczas której ugrupowanie przedstawia założenia swojego planu dla polskiej wsi. Jednym z przemawiających był Przemysław Czarnek. Polityk PiS zapowiedział radykalne ograniczenie biurokracji w rolnictwie, odbudowę produkcji zwierzęcej oraz zdecydowaną ochronę polskiego rynku przed nadmiernym importem. Padły również wyjątkowo mocne słowa pod adresem Brukseli.

Bez wojny - nie z Unią Europejską, której jesteśmy i chcemy być  - ale bez wojny z lewactwem brukselskim, nakładającym coraz większe ciężary na rolnictwo w Polsce, nie uratujemy polskiego rolnictwa. I na tę wojnę z lewactwem brukselskim jesteśmy gotowi

– mówił Czarnek.

Polityk przekonywał, że przyszły rząd PiS przeciwstawi się rozwiązaniom unijnym, jeśli będą one uderzały w interes polskich gospodarstw. Jako przykład przypomniał decyzję rządu PiS z 2023 roku o jednostronnym zamknięciu polskiej granicy dla ukraińskiego zboża.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”

Wielka ustawa deregulacyjna dla rolnictwa

Jedną z pierwszych konkretnych zapowiedzi Czarnka była "wielka ustawa deregulacyjna:, która miałaby zostać przyjęta już na początku funkcjonowania nowego rządu. Według polityka nowe przepisy mają ograniczyć obowiązki administracyjne nakładane na gospodarstwa, uprościć inwestycje oraz zmienić sposób działania inspekcji kontrolujących rolników. Czarnek przekonywał, że kontrola nie powinna rozpoczynać się od szukania podstaw do ukarania gospodarza.

Uwolnić polską wieś, uwolnić polskie rolnictwo, to jest nasze pierwsze zadanie

– mówił.

Zapowiedział przepisy, które miałyby zobowiązać inspekcje do pomocy w usunięciu stwierdzonych nieprawidłowości, zamiast automatycznego nakładania kar. Czarnek wskazywał również, że dla przyszłości polskiego rolnictwa kluczowa jest odbudowa produkcji zwierzęcej. Jego zdaniem bez opłacalnej hodowli nie będzie możliwe zachowanie polskiej suwerenności żywnościowej.

„Po prostu zamkniemy tę granicę”

Jednym z najmocniejszych fragmentów wystąpienia była zapowiedź dotycząca importu produktów rolnych z Ukrainy. Czarnek przekonywał, że Polska nie może dopuścić do sytuacji, w której zwiększający się napływ produktów zza wschodniej granicy wypiera rodzimą produkcję.
Polityk powoływał się m.in. na wzrost importu masła, jaj, malin oraz oleju rzepakowego z Ukrainy. Według przedstawionych przez niego danych wartość importu masła miała wzrosnąć rok do roku o 371 proc., natomiast jaj – o 90 proc.

Nie obronimy polskiej wsi, nie obronimy polskiej ziemi, nie obronimy opłacalności produkcji rolnej, jeżeli będziemy pozwalać bezrefleksyjnie na wzrost importu z Ukrainy

– mówił.

Czarnek zapowiedział, że przyszły rząd PiS najpierw będzie zabiegał o rozwiązanie problemu na poziomie europejskim. Jeżeli jednak nie przyniesie to efektów, Polska miałaby działać samodzielnie.

Najpierw zwrócimy na to uwagę naszym partnerom w Europie. Jak się nie posłuchają, jak się nie słuchali z zamknięciem granicy na zboża, po prostu zamkniemy tę granicę. Nie ma innego wyjścia

– stwierdził.

Czarnek: Zamknąć granicę na Mercosur

Czarnek mówił też o napływie żywności z Mercosur. Polityk przekonywał, że napływ tańszej żywności z Ameryki Południowej może stanowić kolejne zagrożenie dla opłacalności polskiej produkcji rolnej.

Co z tym zrobić? Zamknąć granicę na Mercosur. Nie ma innego wyjścia, jeśli chcemy polskiej wsi, polskiego rolnictwa

– oświadczył.

Polityk zapowiedział, że pierwsze projekty ustaw składających się na prezentowany przez PiS plan dla wsi miałyby zostać przyjęte już na pierwszym posiedzeniu nowej Rady Ministrów po ewentualnym powrocie partii do władzy. Szczegółowe założenia ustawy deregulacyjnej mają być natomiast dalej konsultowane z rolnikami i przedstawiane podczas kolejnych spotkań.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska