W miejscowości Zdania (gm. Dobryszyce, pow. radomszczański) odbywa się dzisiaj konwencja rolna Prawa i Sprawiedliwości.
Jarosław Kaczyński przypomniał początek lat 90. i to, że "rolnictwo było wtedy w wielkim kryzysie".
- Mam wrażenie, że ci, którzy prowadzą dziś politykę rolną, chcą do tego czasu wrócić. Przy czym tamte wydarzenia, nie były raczej przez nikogo planowane - stwierdził prezes PiS.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Ocenił, że sytuacja na początku lat 90. uderzyła zarówno w rolnictwo prywatne, jak i upaństwowione.
- Dziś sytuacja jest inna. Polska jest bogatsza, społeczeństwo jest bogatsze, gdy jeżdżę po wsiach, bo niemal co dom - to willa, a ja pamiętam wieś złożoną z chat. Wieś się rozwijała własną dynamiką, ale też wsparciem z UE - wyliczał prezes PiS. Ocenił, że polityka UE w tej kwestii wymaga jednak dużej zmiany.
- Mamy politykę ostatnich trzech lat, która w ogóle zapomniała o rolnictwie. Mamy dzisiaj do czynienia z władza, która czyni coś, co jest całkowicie irracjonalne - bo atak na polskie rolnictwo, atak na polską wieś jest z punktu widzenia państwa, które mieni się demokratycznym, czymś całkowicie pozbawionym sensu, co może prowadzić do klęski władzy. Z drugiej strony to w wielkiej mierze polityka narzucana z zewnątrz, która kieruje się ideologią patrzącą na wieś bardzo niechętnie, bo wieś jest dużo bardziej konserwatywna, zachowuje tradycyjne wartości - niż miasto. To jest przesłanka przeświadczenia, że w UE ta część społeczeństwa ma być na różne sposoby prześladowana, po to, żeby struktura społeczna się zmieniła i nastąpiło ostateczne zwycięstwo lewactwa, które stawia świat na głowie
- wskazywał Jarosław Kaczyński.
🔥 Silne polskie rolnictwo to bezpieczeństwo całej Polski.
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) September 12, 2026
👉 Udostępnij! PiS dla Polskiego Rolnictwa! pic.twitter.com/wWfwfxeDQ3
Podkreślił, że również polska wieś jest ogromnym rezerwuarem tradycyjnych i konserwatywnych wartości oraz "jest odporna na wmawianie ludziom, że świat jest inny, niż widzimy".
- Są przesłanki, by ta władza, która jest de facto władzą lewacką, taką politykę prowadziła. Ona wynika z ogólnej niezdolności tych ludzi, a część przeświadczeń wynika z ogólnej polityki europejskiej - dodał.
Kaczyński wyliczał, że pierwszym zadaniem, żeby się temu przeciwstawić, jest zmiana władzy w Polsce w trakcie wyborów.
- W niedługim czasie, ci którzy obserwują życie polityczne, przekonają się podczas kolejnych naszych konferencji, a będzie ich dużo, że choć z chęcią przyjmujemy wszelkiego rodzaju wsparcie, to mamy sami różnego rodzaju plany, jesteśmy w pełni przygotowani, by ten naprawdę ogromny ciężar władzy przyjąć, żeby wywiązać się z obowiązków
- zadeklarował prezes PiS.
Podkreślił, że "nie obiecują cudów i mogą być trudne momenty", ale "przywrócą ruch do przodu i siłę polskiego rolnictwa". Zapowiedział także przywrócenie dynamiki gospodarki i praworządnego państwa.
Jesteśmy przygotowani do wielkiej politycznej walki o Polskę, jej suwerenność pomyślność, o prawa wszystkich grup społecznych, o prawa polskiej wsi.