Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

PiS przedstawił "siódemkę" dla wsi. "Musimy przywrócić rolnikom wiarę w to, że warto się rozwijać"

Ochrona produkcyjnej roli wsi, uwolnienie inwestycji rolniczych, uproszczenie procedur i biurokracji, zmiana w podejściu w inspekcjach, ułatwienie rolniczego handlu detalicznego - to niektóre postulaty przygotowane przez Prawo i Sprawiedliwość dla polskiej wsi.

Krzysztof Ciecióra przedstawił propozycje Prawa i Sprawiedliwości dedykowane dla rolników.

Wskazał, że największym wyzwaniem i problemem jest wzbranianie się przed modernizowaniem i inwestowaniem w rolnictwo.

- Musimy przywrócić rolnikom wiarę w to, że warto się rozwijać, musimy pozwolić młodym rozwijać się - zaapelował.

Ciecióra zaznaczył, że rolnicy bojkotują dożynki organizowane przez Ministerstwo Rolnictwa w Spale. - Tam będą urzędnicy, działacze PSL ściągani z całej Polski. Ja się nie dziwię rolnikom, że bojkotują takie dożynki - ocenił.

Wymieniał zbyt małą w jego ocenie pomoc nawozową dla rolników, wsparcie paliwowe.

Zaproszony na scenę rolnik z powiatu piotrkowskiego mówił o wysokich kosztach, które dobijają rolników. - By kupić litr oleju napędowego muszę sprzedać sześć litrów mleka - wyliczał.

- Być może jest w tym jakiś plan. Po co polscy rolnicy, skoro można podpisać umowę z Ukrainą, która jest od października 2025 r. i są produkty, które wjadą do Polski i my nie musimy ich produkować, albo z Mercosur - po co polska żywność, skoro może przyjechać z Ameryki Południowej. To jest śmiech przez łzy, natomiast oni się nie zatrzymują. Ostatnio dowiedzieliśmy się o diecie planetarnej, która z punktu widzenia polskiego rolnictwa jest bezsensowna

- dodał Krzysztof Ciecióra.

Jako pierwszy priorytet PiS dla wsi wymienił prawo do produkcji na wsi. 

- Chodzi o to, żebyście nie musieli na co dzień mierzyć się z tym, że sąsiadowi będzie przeszkadzał zapach produkcji zwierzęcej, kombajn. Dlatego podkreślamy, że to jest filar - by rolnik czuł się bezpiecznie i by wiedział, że może się swobodnie rozwijać - mówiła była minister rolnictwa, Anna Gembicka.

Podkreśliła, że rolnictwo jest ważną gałęzią polskiej gospodarki i "nie możemy się tego wstydzić".

Punkt drugi to uwolnienie inwestycji rolniczych.

- Dzisiaj mamy na wsi prawdziwą patologię dla rolników, którzy chcą rozwinąć swoje gospodarstwo. Jeśli rolnik chce zmodernizować swoje gospodarstwa, musi mierzyć się z ogromnymi problemami. Dlatego chcemy stworzyć dedykowaną specustawę hodowlaną, żeby w ten sposób ominąć koszmarny proces decyzyjny, rozbity na różne instytucje. Rolnicy, którzy produkują żywność, muszą być traktowani jako zapewniający bezpieczeństwo żywnościowe, a nie potencjalni przestępcy - wyjaśnił Krzysztof Ciecióra.

Punkt trzeci - paliwo rolnicze "od razu taniej".

- Chcemy, żeby rolnicy od razu płacili niższą stawkę, jaka jest im dedykowana, może to być na stacjach paliw, może być w formie dostaw, ale nie będą musieli czekać miesiącami na zwrot - powiedział Ciecióra. 

Kolejny punkt dotyczy zmiany podejścia w kontrolach gospodarstw, według idei "najpierw naprawa, potem kara".

- Chodzi o to, żeby inspekcje, kontrole, nie służyły polowaniu na rolnika. Inspekcja ma wspierać rolnika, a z drugiej strony ma chronić konsumentów przed napływem produktów z państw trzecich, gdzie panują inne normy niż w UE. Inspekcja nie ma być po to, by utrudnić życie rolników, ale chronić i polskich rolników i polskich konsumentów, by zapewnić, że polska żywność najwyższej jakości jest zawsze odpowiednio doceniona - wskazywała Gembicka.

Piąty punkt został określony hasłem "koniec rejestrologii i papierologii".

- Koniec z tym, że rolnik do każdego działania musi składać te same dokumenty. Chcemy, żeby rolnik nie był darmowym urzędnikiem - stwierdził Krzysztof Ciecióra.

Gembicka zapowiedziała też rozwijanie cyfryzacji i wymiany informacji w rolnictwie.

Punkt 6 - to "Rolniczy handel detaliczny 2.0"

- My jako rząd Zjednoczonej Prawicy wprowadziliśmy RHD, który był rewolucją dla producentów - zwolnienia podatkowe, ułatwienia w sprzedaży, mniejsze wymagania, limit podatkowy 100 tys. zł, dzięki któremu weszło w system 20 tys. gospodarstw rolnych - mówił Ciecióra.

Naczelny postulat: jeśli chodzi o implementację prawa unijnego, to "to, co nie będzie wymagane, nie będzie wprowadzane" - to kolejny punkt programu dla wsi.

- Jeśli są wyjątki, wyłączenia, to my z tego wszystkiego skorzystamy - dodała Gembicka.

Krzysztof Ciecióra wskazał, że przedstawione punkty to dopiero początek dyskusji o planie dla rolnictwa. Stwierdził, że będzie on dopracowany podczas dyskusji i spotkań z wyborcami.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska