Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dom Jaruzelskiego ogrodzony barierkami

Policja zagrodziła teren przed domem Wojciecha Jaruzelskiego, choć organizatorzy demonstracji mieli zgodę na protest pod willą generała.

Autor:

Policja zagrodziła teren przed domem Wojciecha Jaruzelskiego, choć organizatorzy demonstracji mieli zgodę na protest pod willą generała. Mimo to manifestantom udało się uczcić pamięć ofiar stanu wojennego w 30. rocznicę jego wprowadzenia.

Służby porządkowe działały tak, jakby chciały dopuścić do wywołania awantur. Przybyłych na demonstrację wzburzył fakt, że policja całkowicie zagrodziła fragment ulicy Ikara przed domem Wojciecha Jaruzelskiego. - To skandal. Mamy przecież zgodę urzędu miasta na protest na ul. Ikara 5. Policja, blokując tę część ulicy, łamie prawo do legalnej manifestacji - powiedział portalowi Niezalezna.pl jeden z uczestników.

Przed dom Jaruzelskiego można było dojść jedynie od strony sąsiedniej ul. Idzikowskiego. Nie przestraszyło to uczestników pikiety. Rozpoczęło się skandowanie haseł i śpiewy, wystąpił m.in. Paweł Piekarczyk - bard "Gazety Polskiej". Były też polskie flagi, oświetlony lampkami krzyż i koksownik. Na policyjnych barierkach rozwieszono transparent młodzieżowego klubu "Gazety Polskiej" w Warszawie, a na jezdni ustawiono krzyż z zapalonych białych i czerwonych zniczy.

Protestujący mieli transparenty z hasłami "Patriotyzm to nie faszyzm" i "Pamiętamy". Skandowali też m.in. "Precz z komuną", "Norymberga dla komuny", "Cześć i chwała bohaterom".

O północy manifestanci odśpiewali hymn narodowy, a następnie przypomnieli nazwiska ofiar stanu wojennego. Po wyczytaniu każdego nazwiska uczestnicy demonstracji powtarzali: "Zginął za wolną Polskę".

Wśród uczestników demonstracji było wiele znanych osób: posłów (były szef CBA Mariusz Kamiński, Jan Dziedziczak) i dawnych opozycjonistów (m.in. Joanna i Andrzej Gwiazdowie). - Stan wojenny to nie była wojna wydana "Solidarności", to była wojna wydana całemu narodowi. Miał nas zgnębić, tak byśmy nie protestowali przeciwko temu, co zaproponowano nam przy Okrągłym Stole - powiedział Andrzej Gwiazda.

Po Andrzeju Gwieździe przemawiali m.in. Kornel Morawiecki i Andrzej Melak.

Następnie wszyscy zgromadzeni odśpiewali pieśń "Boże coś Polskę".

Według informacji portalu Niezalezna.pl - nie obeszło się bez incydentów. Najpierw policja zatrzymała młodego mężczyzny za... umieszczenie na tablicy z nazwą ulicy nalepki "Nie będę płakać po generale", a po godz. 1 w nocy w okolicy parku Morskie Oko wylegitymowano i zrewidowano kilku innych uczestników marszu. 

We wtorek przypada 30. rocznica wprowadzenia stanu wojennego, który spowodował ponad 100 ofiar śmiertelnych. Posiedzenie Rady Państwa, na którym zatwierdzono przepisy dotyczące wprowadzenia stanu wojennego, rozpoczęło się po północy 13 grudnia 1981 r. Tej samej nocy odbyło się pierwsze posiedzenie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON), na której czele stanął gen. Jaruzelski. Internowano ponad 3 tys. osób, w tym niemal wszystkich członków Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność"; przerwano połączenia telefoniczne.

Na ulicach miast pojawiły się patrole milicji i wojska, czołgi, transportery opancerzone i wozy bojowe. Wprowadzono oficjalną cenzurę korespondencji i łączności telefonicznej. Władze zmilitaryzowały najważniejsze instytucje i zakłady pracy. Ograniczono działalność Polskiego Radia i Telewizji Polskiej. Zawieszone zostało wydawanie prasy, z wyjątkiem dwóch gazet ogólnokrajowych ("Trybuny Ludu" i "Żołnierza Wolności") oraz 16 terenowych dzienników partyjnych.

Władze PRL utworzyły łącznie 52 ośrodki internowania i wydały decyzje o internowaniu 9736 osób. Spacyfikowano 40 spośród 199 strajkujących w grudniu 1981 r. zakładów. Najtragiczniejszy przebieg miała akcja w kopalni "Wujek", gdzie interweniujący funkcjonariusze ZOMO użyli broni, w wyniku czego zginęło dziewięciu górników.

Stan wojenny zniesiono 22 lipca 1983 r., rozwiązano Wojskową Radę Ocalenia Narodowego i ogłoszono amnestię dla więźniów politycznych. 


fot. Samuel Pereira


fot. Samuel Pereira


fot. Samuel Pereira



Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Polska