Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, w tym zamachu stanu, złożył sędzia Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego. W zawiadomieniu wskazał m.in. Prezesa Rady Ministrów, członków rządu, Marszałka Sejmu, a także niektórych sędziów i prokuratorów.
Zarzuty dotyczą działań podejmowanych przez wskazane osoby od 13 grudnia 2023 roku. Według zawiadomienia miały one działać w sposób zorganizowany i w porozumieniu z innymi osobami, dążąc do zmiany konstytucyjnego ustroju państwa oraz ograniczenia lub zaprzestania działalności konstytucyjnych organów państwa, w szczególności Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego. W ocenie zawiadamiającego działania te miały być podejmowane z wykorzystaniem przemocy lub bezprawnych gróźb.
Śledztwo w tej sprawie wszczął legalny zastępca prokuratora generalnego Michał Ostrowski, jednak po otrzymaniu akt sprawy Adam Bodnar zawiesił prok. Ostrowskiego w wykonywaniu obowiązków, a sprawa trafiła w ręce Małgorzaty Szeroczyńskiej, czyli zaufanej prokurator Adama Bodnara i jego znajomej z Uniwersytetu Warszawskiego.
Dziś już wiemy, że prokurator Szeroczyńska zdecydowała o umorzeniu śledztwa ws. zamachu stanu.
W komunikacie rzecznik prokuratury Piotr Antoni Skiba podał, że śledztwo co do wszystkich czynów ze wskazanych wątków zostało umorzone wobec uznania, że nie wypełniły one znamion przestępstwa.
„W uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu jednoznacznie zastrzeżono, że nie jest rolą prokuratora rozstrzyganie, kto ma rację w aktualnej debacie ustrojowej. Nie należy również do prokuratora ocena statusu poszczególnych sędziów TK, SN, sądów powszechnych czy też samej KRS, ani wadliwości albo niewadliwości wydawanych przez nich decyzji”
– podał prok. Skiba w komunikacie.
Jak zaznaczył, zadanie prokuratora „ogranicza się do weryfikacji”, czy osoby, których dotyczy zawiadomienie wypełniły znamiona jakiegoś czynu zabronionego i jeśli tak, czy mogą być one za nie pociągnięte do odpowiedzialności karnej.
„Po starannej ocenie szczegółowo zebranego materiału dowodowego, które zawiera się w 87 tomach akt i ok. 60 płytach CD ze zdjęciami ponad 240 akt spraw prowadzonych przed TK i kilkunastu – przed SN, prokurator doszła do przekonania, że żadna z osób wskazanych w zawiadomieniu nie popełniła żadnego przestępstwa”
– poinformował rzecznik.
Jak dodał, prokurator nie dopatrzyła się m.in. znamion „przemocy” ani „groźby bezprawnej” w przypadku opisanych w zawiadomieniu czynów.
Przemoc bowiem – biorąc pod uwagę, że skierowana ma być przeciwko ustrojowi państwa i jego organom konstytucyjnym – niewątpliwie musi mieć charakter siły fizycznej, której rozmiar musi być znaczny
– napisał prok. Skiba. Wskazał jako przykład podjęcie akcji zbrojnej czy użycie jednostek militarnych.
„Z zebranego materiału dowodowego wynika, że wszystkie działania podejmowane przez koalicję rządzącą od 13 grudnia 2023 r. mają charakter pokojowy i nie przejawiają najmniejszych form przemocy w znaczeniu tych przepisów. Nawet więc gdyby przyjąć, że przedstawiciele szeroko pojętej „koalicji 15 października” dążą do zmiany ustroju Polski, to podkreślić trzeba, że takie działania bez użycia przemocy należą do konstytucyjnych uprawnień obywatelskich oraz partii politycznych i innych organizacji”
– stwierdził rzecznik.
Jednakże – dodał prok. Skiba - na podstawie zebranego materiału prokurator „doszła do przekonania, że działania podejmowane przez rządzących nie mają na celu zmiany ustroju konstytucyjnego Polski ani usunięcia jej organów konstytucyjnych w postaci TK, KRS i SN, ale przywrócenie praworządności zgodnej ze standardem konstytucyjnym i wynikającym z orzecznictwa ETPCz i TSUE”.
Wszystkie zdarzenia w ocenie prokurator „zaistniały w warunkach bezprecedensowego i fundamentalnego sporu ustrojowego dotyczącego legalności działania organów konstytucyjnych, tj. TK, KRS i SN, wynikających z dogmatycznych wątpliwości związanych z prawidłowością powołania sędziów TK po 2015 r., a sędziowskich członków KRS oraz sędziów SN i sądów powszechnych po 2017 r.”.