Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Zapytaliśmy Żurka o aferę pedofilską z Kłodzka. "Nie znam tej sprawy szczegółowo" - oznajmił

- Nie znam tej sprawy szczegółowo. Zapoznałem się tylko z doniesieniami medialnymi. Sprawdzę, czy działanie Prokuratora Generalnego jest tutaj potrzebne - oświadczył Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości. Polityk odpowiedział w ten sposób na pytanie naszego reportera dotyczące afery pedofilskiej z Kłodzka.

Odrażająca historia z Kłodzka

10 marca Sąd Okręgowy w Świdnicy wymierzył mieszkańcowi Kłodzka karę 25 lat pozbawienia wolności za gwałcenie nieletnich, dopuszczanie się czynów zoofilskich oraz utrwalanie tych przestępstw na zdjęciach i nagraniach wideo.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google. Zaznacz krzyżyk

Tydzień później przed tym samym sądem stanęła jego była żona - dawna działaczka Koalicji Obywatelskiej, która jeszcze niedawno kandydowała z ramienia tej partii w wyborach samorządowych. Kobieta została oskarżona o dwa rodzaje przestępstw. Pierwszy dotyczył nieudzielenia pomocy małoletniej w latach 2011–2022, która przez wiele lat była wykorzystywana przez jej byłego męża. Drugi obejmował czyny związane z zoofilią oraz znęcaniem się nad psami. Łącznie zarzucono jej sześć przestępstw. Co więcej, gdy mąż byłej działaczki KO przebywał już w areszcie i ciążyły na nim poważne zarzuty, kobieta pełniła funkcję pełnomocniczki kandydatki Koalicji Obywatelskiej na burmistrza Kłodzka.

Szczegóły w tekście: Odrażająca historia z Kłodzka. Odnalazły się wspólne fotografie z czołowymi politykami PO

Reporter Niezależna.pl zapytał o tę sprawę ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka podczas konferencji prasowej. 

Prokuratura żądała kilkunastu lat więzienia dla tej kobiety za zoofilię i pedofilię, dostała wyrok 6 lat więzienia. Czy nie widzi pan niedociągnięć prokuratury? Czy pan obejmie osobistym nadzorem tą sprawę? 

– zapytał.

Szef MS odparł, że "nie zna tej sprawy szczegółowo, zapoznał się tylko z doniesieniami medialnymi". 

Do momentu, kiedy nie ma zakończonej prawomocnie sprawy, Prokurator Generalny może ją objąć swoim nadzorem. Ja mam świadomość tego, że czasem te zarzuty, które prokuratura stawia, są pokazywane przez media w tej skali możliwości maksymalnego wymierzenia kary. Czasami oczekiwania społeczne są większe. Zbadam tą sprawę, przyjrzę się jej dokładnie. Poproszę prokuratorów, żeby złożyli mi raport

– oznajmił.

Dodał, że "jeśli wyrok nie jest prawomocny, może tą sprawę objąć nadzorem".

Będę się jej przyglądał. Nie mam obaw co do tego, żeby sięgać do nadzoru nad konkretnymi sprawami. Nie mam też obaw, jak uznam, że decyzje prokuratorów są zbyt łagodne lub zbyt surowe, żeby spróbować skorzystać z uprawnień Prokuratora Generalnego. Sprawdzę, czy działanie Prokuratora Generalnego jest tutaj potrzebne

– zapowiedział.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej