"Zablokowali korytarz". Posłowie PiS nie mogli zorganizować konferencji pod gabinetem Wielichowskiej
Posłowie PiS planowali dziś na 11:45 organizację konferencji prasowej przed gabinetem Moniki Wielichowskiej, wicemarszałek Sejmu (KO). W trakcie briefingu chcieli zadać jej szereg pytań dotyczących afery pedofilskiej w Kłodzku. Okazało się to jednak niemożliwe, ponieważ doszło do zablokowania wejścia na korytarz sejmowy.
NIESAMOWITE!!! Koalicja 13 grudnia tak boi się pytań o aferę pedofilską w Kłodzku, że zablokowali korytarz w Sejmie i nie pozwalają zorganizować konferencji pod gabinetem marszałek Wielichowskiej. Ten korytarz każdego innego dnia jest otwarty dla mediów! pic.twitter.com/JnBJFcdNHe
— Mateusz Kurzejewski (@MKurzejewski) April 1, 2026
O11.45 miała się odbyć konferencja pani poseł Anny Gembickiej i pani poseł Doroty Arciszewskiej na temat skandalu pedofilsko-zoofilskiego w Kłodzku. Panie poseł chciały zrobić tą konferencję przed gabinetem marszałek Wielichowskiej, bo do niej też kierujemy pytania, ponieważ nabraławody w usta i nie odpowiada na żadne z nich
– przekazał Mateusz Kurzejewski.
Anna Gembicka wskazała, że "wygląda na to, że ten temat jest na tle, niewygodny, że po prostu wejście na ten korytarz zostało zablokowane, czyli nie możemy przeprowadzić konferencji, nie możemy zadać pani marszałek Wielichowskiej tych pytań".
Widać, że ten temat jest tak trudny dla Platformy Obywatelskiej, że zamiast odnieść się do niego, stanąć w prawdzie, unikają odpowiedzi, unikają tego, żeby w jakikolwiek sposób potępić te obrzydliwe przestępstwa, których się dopuszczała ich działaczka
- podkreśliła.
Konferencja odbyła się nieco później, w innym miejscu. Podczas briefingu Anna Gembicka wskazała, że "mamy dzisiaj do czynienia ze skandalem w Sejmie, bo chcieliśmy zrobić konferencję pod gabinetem marszałek Wielichowskiej, a cały korytarz został zablokowany, żeby nie mówić o tym temacie, a trzeba to nagłaśniać".
Pedofilia to jedno z najbardziej obrzydliwych przestępstw i dlatego chcemy zapytać panią Wielichowską, dlaczego ta działaczka z Kłodzka nie została usunięta ze struktur i brała czynnie udział w kampaniach wyborczych. Słyszymy od dziennikarzy, którzy to nagłaśniają, że na spotkaniach działaczy PO mieli usłyszeć, że sprawą nie trzeba się przejmować, bo media o tym nie powiedzą. Oczekujemy konkretnych wyjaśnień, bo tej sprawy nie można tak zostawić
– powiedziała.
Poseł Dorota Arciszewska Mielewczyk zwróciła z kolei uwagę, że "w tym momencie mamy sprawę dotyczącą afery w Kłodzku, a pan Żurek chce analizować dokumenty, które złożyła prokuratura, więc śmiemy przypuszczać, że nie wierzy w ten ogromny oskarżeń".
Domagamy się również, aby powstał zespół prokuratorów, który rozstrzygnie i będzie sprawdzał aferę dot. wszystkich zamieszanych w nią w środowisku KO. Chcemy, żeby było to rzetelnie sprawdzone. Jest to okropne, że nie jest to napiętnowane, a KO nie tłumaczy się z tego. To nie jest pierwszy przypadek, ponieważ lista afer tego typu w PO jest znacznie dłuższa. Bulwersujące jest to, że media mainstreamowe nie poruszają tego tematu
– oświadczyła.
🔴 #LIVE | Konferencja prasowa | Prawo i Sprawiedliwość https://t.co/ktbieSJTJ7
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) April 1, 2026