We wtorek prokuratura poinformowała o skierowaniu przez Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka wniosku o uchylenie immunitetu europosłowi PiS Patrykowi Jakiemu. Minister sprawiedliwości chce również uzyskać zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie polityka opozycji.
Prokuratura zarzuca Jakiemu przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Chodzi o nadzorowaną przez niego jako wiceministra w resorcie sprawiedliwości Służbę Więzienną i "podpisywania decyzji i postanowień administracyjnych" związanych z formacją.
W sprawie uaktywniła się prok. Ewa Wrzosek. „Oj tam kogoś awansował, czytaj: wydał polecenie bezpodstawnej i bezprawnej decyzji personalnej. Oj tam specjalnie utworzono w tym celu stanowisko. Oj tam ktoś na tym nieźle zarobił. Oj tam złamano przepisy ustawy o służbie więziennej” - kpiła.
W trzech punktach odpowiedział jej sam zainteresowany:
- Więc, ten funkcjonariusz został przeniesiony z ze stanowiska z-cy komendanta na stanowisko z-cy dyrektora. To są stanowiska równoległe więc państwo nic na tym nie straciło.
- To stanowisko “nie zostało specjalne utworzone”; stanowisko z-cy dyrektora istnieje tam od 30 lat.
- Funkcjonariusza nie znałem przed służbą, a łączyły mnie z nim tylko stosunki służbowe.
„Za to jest takie stanowisko, które zostało specjalnie utworzone i to po oczywistej znajomości w MS i teraz zgadniecie kto je zajmuje? I jak myślicie co to oznacza jeśli przyjmiemy interpretacje dot. mnie dla tej osoby?” - nawiązał do funkcji prok. Wrzosek.
Muszą się tłumaczyć z tego absurdalnego wniosku i jeszcze bardziej się pogrążają🤦♂️
— Patryk Jaki (@PatrykJaki) June 2, 2026
1.Więc, ten funkcjonariusz został przeniesiony z ze stanowiska z-cy komendanta na stanowsko z-cy dyrektora. To są stanowiska równoległe więc państwo nic na tym nie straciło.
2. To stanowisko “nie… https://t.co/GGJJ6i6sLy