W trakcie piątkowego (4 września) posiedzenia Sejmu, podczas swojego wystąpienia premier Donald Tusk odczytał fragmenty protokołu przesłuchania Przemysława Krala, szefa Zondacrypto. Czyli - co należy podkreślić – ujawnił część materiału dowodowego z toczącego się śledztwa. Tusk przyznał, że otrzymał go od prokuratora generalnego Waldemara Żurka.
We wtorek Żurek poinformował, że to on podjął decyzję w tej kwestii. - Mam na to podstawę prawną, art. 12 ustawy o prokuraturze - powiedział na konferencji prasowej. Oświadczył też, że jego zdaniem Donald Tusk nie złamał prawa prezentując je publicznie. Uzasadnił, że "taki był zakres (mojego) ujawnienia fragmentu tych zeznań".
Na co zezwolił Żurek?
Inaczej sprawę widzą "Prawnicy dla Polski". - [...] zgoda na przekazanie informacji Premierowi nie oznacza automatycznie zezwolenia na ich publiczne rozpowszechnienie - przekazało stowarzyszenie na platformie X.
"Dlatego pytamy: na co dokładnie zezwolił Prokurator Generalny? Czy zgoda obejmowała również publiczne odczytywanie konkretnych fragmentów protokołów podczas transmitowanego posiedzenia Sejmu i ich dalsze rozpowszechnianie?"
– czytamy we wpisie.
Prawnicy wnoszą "m.in. o zabezpieczenie nagrania i stenogramu posiedzenia Sejmu, dokumentacji dotyczącej przekazania materiałów Premierowi oraz o przesłuchanie Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka na okoliczność zakresu udzielonego zezwolenia".
🚨 Czy Premier @PremierRP @donaldtusk może publicznie odczytywać z mównicy sejmowej informacje pochodzące z materiałów śledztwa?
— Prawnicy dla Polski (@PRAWNICYdlaPOL) September 8, 2026
Prezes Stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski” @PRAWNICYdlaPOL sędzia @LPiebiak2 złożył dziś zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przez… pic.twitter.com/tIMSCMY6ot
Warto dodać, że wcześniej w związku z przemówieniem Tuska zawiadomienie do prokuratury złożyli posłowie Prawa i Sprawiedliwości.