Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Był ministrem, został wybrany do TK. Skwarzyński o Berku: „Będzie podlegał Trybunałowi Stanu”

Sejm wybrał Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, jednak dr Michał Skwarzyński wskazuje na problem związany z jego wcześniejszą funkcją ministra. Jak argumentował na antenie Republiki, były członek rządu również po odejściu ze stanowiska może odpowiadać przed Trybunałem Stanu, który może zastosować wobec niego zawieszenie w pełnieniu funkcji. – To jakim on będzie niezawisłym sędzią Trybunału Konstytucyjnego? – pytał prawnik.

Sejm wybrał w piątek Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Za jego kandydaturą zagłosowało 226 posłów, podczas gdy wymagana większość bezwzględna wynosiła 219 głosów. Kandydat zgłoszony przez PiS, Artur Kotowski, otrzymał 184 głosy.

Berek do niedawna pełnił funkcję ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Właśnie ten element jego zawodowej przeszłości stał się jednym z głównych punktów zastrzeżeń przedstawionych przez dr. Michała Skwarzyńskiego na antenie Republiki.

Prawnik zwrócił uwagę na przepisy dotyczące odpowiedzialności konstytucyjnej członków Rady Ministrów. Jak argumentował, były minister może odpowiadać przed Trybunałem Stanu również po zakończeniu sprawowania funkcji. Skwarzyński połączył tę kwestię z niezależnością przyszłego sędziego TK.

– Były minister, nie wiceminister, były minister odpowiada przed Trybunałem Stanu także po tym, jak już ministrem przestał być. A ustawa o Trybunale Stanu zawiera przepisy, które mówią o tym, że Trybunał Stanu może zawiesić także osobę, która podlega Trybunałowi Stanu, w wykonywaniu aktualnej funkcji

– mówił.

„To jakim on będzie niezawisłym sędzią?”

Zdaniem Skwarzyńskiego taka sytuacja może mieć znaczenie z punktu widzenia niezależności sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prawnik zwrócił uwagę, że Sejm uczestniczy w postępowaniach przed TK, a jednocześnie ma wpływ na skład Trybunału Stanu.

– Sejm, który jest stroną obligatoryjną postępowania w Trybunale Konstytucyjnym, może ukształtować Trybunał Stanu i może postawić sędziego Berka (...) przed Trybunałem Stanu i go zawiesić. To jakim on będzie niezawisłym sędzią Trybunału Konstytucyjnego?

– pytał Skwarzyński.

Prawnik przedstawił następnie scenariusz, w którym po zmianie układu politycznego w Sejmie mogłoby dojść do podjęcia działań wobec Berka w związku z jego wcześniejszą działalnością jako ministra.

– Co on zrobi w sytuacji takiej, kiedy zmieni się układ polityczny w Sejmie i Sejm ukształtuje nowy Trybunał Stanu, złoży wniosek o pociągnięcie go do odpowiedzialności (...) i Trybunał Stanu go zawiesi?

– mówił.

Według Skwarzyńskiego możliwość wystąpienia takiej sytuacji rodzi pytania o niezależność przyszłego sędziego TK.

– W każdym sądzie i trybunale podstawową kwestią jest to, że sędzia, który tam orzeka, ma być niezależny i niezawisły od jakiejkolwiek innej władzy – podkreślił.

„Jak pan Berek zdecydował się zostać ministrem...”

Zdaniem Skwarzyńskiego wcześniejsze sprawowanie funkcji ministra powinno wykluczać późniejsze objęcie stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

– Jak pan Berek się zdecydował zostać ministrem, to nie może zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego, bo będzie podlegał Trybunałowi Stanu nawet po tym, jak przestał być ministrem. To jest rzecz fundamentalna

– powiedział.

Prawnik zgłosił również zastrzeżenia dotyczące wymaganego doświadczenia zawodowego Berka. Przekonywał, że jego doświadczenie legislacyjne nie jest tym samym co praktyka prawnicza, do której – według interpretacji Skwarzyńskiego – odwołują się przepisy określające wymagania wobec kandydatów do TK.

Wskazał również na prezydenta

Skwarzyński odniósł się także do kolejnego etapu procedury po decyzji Sejmu. Jego zdaniem w przypadku wątpliwości dotyczących spełnienia wymogów przez Berka znaczenie może mieć stanowisko prezydenta Karola Nawrockiego.

– Mamy bezpiecznik konstytucyjny, jakim jest pan prezydent. To znaczy pan prezydent może nie odebrać ślubowania w takiej sytuacji

– stwierdził.

Skwarzyński zaznaczył, że oczekuje wyjaśnienia kwestii doświadczenia zawodowego Berka.

Zobaczcie:

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka