Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

To nie będzie dobry dzień dla poseł Koalicji Obywatelskiej. Jej słowa stają się viralem w sieci

Dron w Osinach rozbudził instynkty polityków, którzy bez zawahania komentowali na bieżąco kolejne doniesienia w tej sprawie. W dyskusji udział wzięła też poseł Koalicji Obywatelskiej Alicja Łepkowska-Gołaś. Na nieszczęście polityk, w krótkiej wypowiedzi pojawiło się sporo przejęzyczeń.

W nocy z wtorku na środę pod Osinami na Lubelszczyźnie doszło do incydentu, w którym obiekt latający spadł na pole kukurydzy i eksplodował. W wyniku eksplozji powybijane zostały szyby w pobliskich domach. W środę po południu wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz informował, że obiekt to rosyjski dron oraz podkreślił, że zdarzenie jest prowokacją Rosji, do której doszło w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju w Ukrainie. Sprawę wybuchu bada wojsko i prokuratura.

Reklama

I mimo, że wciąż niewiele wiadomo na temat tego incydentu, w studiach telewizyjnych szeroko posypały się pytania w tej sprawie. Obok ekspertów, głos zabierali też politycy.

Poseł Koalicji Obywatelskiej Alicja Łepkowska-Golaś padła ofiarą czujnych oczu internautów, którzy kuriozalny fragment jej wypowiedzi szeroko kolportują w sieci.

- Pragnę uspokoić… Ten dron pojawił się w przestrzeni publicznej na bardzo niskiej wysokości. Stąd też ciężko było go wychwycić na tych wszystkich fotoradarach

- brzmi część jej wypowiedzi, która padła na antenie Polsat News.

Źródło: Polsat News, niezalezna.pl, X
Reklama