Poseł Prawa i Sprawiedliwości, b. wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski jest podejrzanym w śledztwie dot. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Warszawski sąd okręgowy wydał za Romanowskim – na wniosek prokuratury – Europejski Nakaz Aresztowania (ENA), ponieważ służby nie mogły go znaleźć.
W sierpniu br. informowano, że do sądu wpłynął wniosek Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Z pisma i koperty wynikało, że przesyłka została nadana w Tyraspolu, na terenie Naddniestrza.
Również w sierpniu do sądu trafił wniosek obrońcy Romanowskiego, w którym był „postulat uchylenia ENA i dopuszczenia dowodu z akt sprawy dotyczącej wniosku o wydanie listu żelaznego”. Do sądu trafił też – zapowiadany wcześniej przez obrońcę Romanowskiego w mediach społecznościowych – wniosek o przesłuchanie w charakterze świadka premiera Donalda Tuska na okoliczność potwierdzenia, że Romanowski przebywa za granicą poza Unią Europejską.
ENA zostaje, Tusk nie będzie przesłuchiwany
„Sąd Okręgowy w Warszawie postanowieniem z 27 sierpnia 2026 roku (...) nie uwzględnił wniosku obrońcy ściganego Marcina Romanowskiego o uchylenie ENA” - przekazała w czwartek sędzia Ptaszek.
Jak dodała „jednocześnie Sąd Okręgowy w Warszawie zarządzeniem z 27 sierpnia br. w tej sprawie pozostawił bez dalszego biegu wnioski dowodowe obrońcy ściganego, w tym wniosek o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka Prezesa Rady Ministrów”.
Wcześniej w czwartek informowano, że na 30 września Sąd Okręgowy w Warszawie wyznaczył termin posiedzenia w sprawie rozpoznania wniosku o wydanie listu żelaznego dla posła PiS.
Premier wie, gdzie jest Romanowski?
Przypomnijmy, iż wcześniej premier Donald Tusk ogłosił, iż "służby państw współpracujących z Polską na 99 proc. potwierdziły, że Marcin Romanowski jest w Naddniestrzu". Mimo tego, iż prokuratura wciąż nie potrafi ustalić miejsca pobytu posła PiS. Wobec obwieszczenia szefa rządu obrońca Romanowskiego mec. Bartosz Lewandowski wskazywał, iż przesłuchanie Tuska "jest konieczne".
"[...] wtedy zaistnieją podstawy do wydania listu żelaznego. Przecież pan premier nie mógł kłamać wskazując, że Romanowski znajduje się poza terytorium UE"
– przekazał w poniedziałek adwokat.