Sprawa ma związek z odwołaniem rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości Michała Sopińskiego około dwa tygodnie temu. Bezpośrednio po tej decyzji - jeszcze wówczas, gdy Sopiński nie odebrał tej decyzji, a jego miejsce zajął już podający się za nowego rektora Sławomir Cudak - przed siedzibą uczelni organizowane były demonstracje. Uczestniczyli w nich również politycy Prawa i Sprawiedliwości, a w budynku przez pewien czas przebywała posłanka PiS Maria Kurowska, nie dopuszczając Cudaka do gabinetu.
W niedzielę, 13 września, kilku posłów PiS chciało dostać się do zabezpieczanego przez policję budynku, powołując się na tryb interwencji poselskiej. Wśród nich był m.in. Antoni Macierewicz - próbujący przekazać leki i jedzenie dla poseł Kurowskiej. Na nagraniu z tego zdarzenia widać, jak przemawia on do stojących przed bramą budynku funkcjonariuszy, przedstawiając im swoją legitymację poselską. Nie został jednak wpuszczony do środka.
Zdarzenie skomentował szef MSWiA Marcin Kierwiński. „Po skandalicznym zachowaniu Macierewicza wobec funkcjonariuszy Polskiej Policji zdecydowałem o złożeniu do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez A. Macierewicza. Dość tego. Macierewicz musi odpowiedzieć za atak na polskich policjantów" - poinformował.
Jak przekazał w środę rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, ze złożonego 14 września br. zawiadomienia ministra Kierwińskiego wynikało, że poseł Macierewicz "groził pełniącym służbę przed budynkiem Akademii Wymiaru Sprawiedliwości funkcjonariuszom policji spowodowania postępowań karnych w celu zmuszenia ich do jego wpuszczenia" do AWS. Prokuratura zdecydowała o wszczęciu śledztwa "w sprawie przekroczenia uprawnień przez posła".