Posłanka Gosek-Popiołek spotkała się z dziennikarzami wraz z wicepremierem, ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim. Jak przekonywała, dzięki wejściu w życie nowych przepisów pary jednopłciowe mogą w Polsce dokonywać transkrypcji swoich aktów małżeństwa, co daje im poczucie bezpieczeństwa należne wszystkim polskim rodzinom.
- Sam akt transkrypcji w mojej ocenie i w moim odczuciu jako żony i matki nie może być bezdusznym przybiciem stempelka przy okienku urzędniczym - powiedziała, dodając, że to "coś znacznie ważniejszego". - To zobowiązanie, które powinno być równie celebrowane, jak dzieje się to w miastach i w państwach Europy Zachodniej – oceniła kandydatka.
Dlatego deklaruję, że gdy zostanę prezydentką Krakowa, pary, które dokonują transkrypcji, będą przeze mnie zapraszane na uroczystość, w ramach których będę gratulowała im tego, że zdecydowały się zawrzeć i utworzyć rodzinę, że stają się częścią Krakowa i że będą tutaj w swojej miłości współtworzyć nasze miasto
– podkreśliła Gosek-Popiołek..
Jak zaznaczyła, uroczystości takie będzie samodzielnie finansowała i będą się one odbywały poza magistratem. Według jej zapowiedzi będą to „miłe, skromne uroczystości z listami gratulacyjnymi».
Nie będę wydawała na to pieniędzy z budżetu miasta z bardzo prostego powodu. Nie chcę, by był to jakikolwiek pretekst do jakiegokolwiek przeciwnika równości, by podważać tę inicjatywę
– wyjaśniła posłanka.
Postulat uroczystości dla homoseksualistów pada w momencie, gdy Gosek-Popiołek mierzy się z problemami z poparciem. Najpierw rzutem na taśmę zebrała podpisy, by w ogóle wystartować w wyborach, a ostatni sondaż daje jej niewiele ponad 5 proc. poparcia i dopiero piąte miejsce.