Rozmawialiśmy o sankcjach, pomocy humanitarnej, pomocy w zakresie dostaw broni defensywnej, po to, żeby Ukraińcy mogli bronić swojej wolności
- mówił szef polskiego rządu.
Ta propozycja była bardzo ważna i wyjdźmy od tego, że Ukraina jest suwerennym państwem. Każde państwo suwerenne ma prawo do zaproszenia na swoje terytorium kogo sobie życzy. A więc w sytuacji zagrożenia, gdy giną kobiety, dzieci, kiedy mordowani są cywile przez armię rosyjską, przez Putina, Ukraina ma prawo zaprosić wojska NATO i państw choćby stowarzyszonych z NATO, państw zachodnich. Taka misja pokojowa doprowadziłaby do tego, że przynajmniej na znacznej części Ukrainy zapanowałby pokój i spokój. Jest to pewne wezwanie do państw zachodnich, aby myśleli jak realnie ocalić Ukrainę
- mówił szef polskiego rządu o pomyśle przedstawionym przez Jarosława Kaczyńskiego o wysłaniu na Ukrainę misji pokojowej NATO.
Premier zwrócił się również do liderów państw europejskich.
Wzywam liderów krajów europejskich, prezydenta Francji Emmanuela Macrona, kanclerza Niemiec, premiera Borisa Johnsona, żeby przyjechali też do Kijowa, aby spojrzeli w oczy płaczącym matkom, żeby popatrzyli na naród ukraiński z bliska, podnieśli wiarę w nich i przez swoją obecność doprowadzili do tego, że umocni się wola walki na Ukrainie. Mam nadzieję, że odpowiedzą na ten apel
- dodał premier.