Dzisiaj dwie osoby wybrane przez Sejm na wakujące stanowiska sędziowskiego w Trybunale Konstytucyjnym zostały zaproszone do Pałacu Prezydenckiego.
- Poczekajmy, co się wydarzy. O godz. 12 będzie konferencja pana Boguckiego, który o wszystkich szczegółach działań prezydenta wobec TK opowie - zapowiedział Leśkiewicz. Dopytywany czy od dwojga sędziów TK, którzy zostali zaproszeni do Pałacu, ślubowanie zostanie przyjęte, odparł: „poczekajmy do godziny 12”.
Hołownia o ślubowaniu sędziów TK
Pierwsze informacje pojawiły się w tej sprawie we wtorek wieczorem.
Odniósł się do nich w mediach społecznościowych wicemarszałek Sejmu, były lider Polski 2050, Szymon Hołownia.
"Sejm wybrał sześcioro sędziów TK. Jeśli Prezydent zamierza odebrać przysięgę od dwojga z nich - powinni oni ją złożyć, bo są niezależnymi od konstelacji politycznych sędziami, a nie - jak bywało - politykami, którzy niezależnych sędziów udają. Po ogłoszeniu decyzji Prezydenta w sprawie pozostałych czworga sędziów - należy zrobić, co należy. A należy mu przyklasnąć, jeśli, zgodnie z ustawą, od nich też przysięgę odbierze. A jeśli jej nie odbierze - rozliczać go z tego i naprawić skutki jego bezczynności"
- napisał Hołownia.
Nerwowa reakcja Lewicy
Jego wpis wywołał nerwowe reakcje ze strony koalicjantów - polityków Lewicy.
"Ależ Ty Szymon gładko wchodzisz w narrację Nawrockiego. Jego celem jest właśnie podzielenie sędziów" - wypaliła Anna Maria Żukowska, szefowa klubu Lewicy.
"Szymon »miękiszon« Hołownia przemówił. Znów była jakaś kolacja z Kaczyńskim?, a nie, to cały czas efekty tej pierwszej i jedynej" - to z kolei komentarz posła Tomasza Treli.
Szymon „miękiszon” Hołownia przemówił. Znów była jakaś kolacja z Kaczyńskim?, a nie, to cały czas efekty tej pierwszej i jedynej.
— Tomasz Trela (@poselTTrela) March 31, 2026
Wpis Treli wywołał szeroką reakcję koalicjantów z Polski 2050.
"Ale z ciebie pajac, ktoś ci to każe pisać, czy wychodzi to z głębi twojej bańki?" - zapytał poseł Kamil Wnuk.
"Naprawdę? Zrozum raz na zawsze, że gdyby nie Szymon Hołownia to dziś razem ze swoimi przyjaciółmi z Lewicy siedziałbyś dalej w głębokiej opozycji i mógłbyś tylko popisać sobie na X" - to z kolei głos Bartosza Romowicza, wiceprzewodniczącego klubu Polska 2050.
"Dużą porażką naszej debaty publicznej jest to, że osoby takie jak Trela mogą pisać co chcą i o kim chcą i nikt nie zwraca na to uwagi, bo ich nienachalny intelekt jakoś został uznany za stały element polskiej polityki. Jak śnieg zimą" - stwierdził wiceminister funduszy i polityki regionalnej, Jan Szyszko.
Odniósł się też do tego wpisu sam Szymon Hołownia.
Gdy idzie o posła Trelę, to od pierwszego z nim wejrzenia stosuję prostą zasadę: niewiele oczekując - nigdy się nie zawiodłem. Nie jest to najostrzejsza kredka w sejmowym piórniku.