Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera
Prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił w sobotę w hali "Sokoła", że kandydatem partii na szefa rządu w wyborach parlamentarnych będzie Przemysław Czarnek. Potencjalny premier wygłosił długie przemówienie, w którym poruszył wiele istotnych dla Polski spraw.
"W tym pociągu szybkich prędkości, który będzie jechał po zwycięstwo dla Polski, w pierwszych miejscach muszą siedzieć ludzie niezwykle doświadczeni w różnych okolicznościach, ludzie z ogromną wiedzą, ludzie, którzy pokazali, że można, że trzeba, że da się - nawet w trudnych warunkach. Nasi wspaniali - pani premiera Beata Szydło i pan premier Mateusz Morawiecki"
– powiedział.
Stefaniak o Czarnku. Zaskakujące porównanie
Zaraz po tym, jak informacja o kandydaturze Czarnka na premiera została upubliczniona, w sieci pojawiła się lawina komentarzy. Głos zabrał m.in. premier Donald Tusk. Wielu przedstawicieli koalicji 13 grudnia atakując Czarnka przekracza jednak granice dobrego smaku. Przykładem są chociażby dzisiejsze słowa Jakuba Stefaniaka z PSL. Polityk porównał Czarnka do... indyka.
Sytuacja jest powiedziałbym taka trochę groteskowa. W hali „Sokoła” PiS chciało zaprezentować orła, a wyszedł im indyk. Dlaczego mówię o indyku? Wiemy doskonale, co robią Amerykanie z indykiem. Oni na Święto Dziękczynienia go po prostu pieką. Jarosław Kaczyński też pana Czarnka w końcu upiecze
– powiedział.