Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Prawa ręka premiera. Berek: Tak zaczęła się moja współpraca z Donaldem Tuskiem

To był mój pierwszy zawodowy kontakt z Donaldem Tuskiem - opowiedział członkom sejmowej komisji Maciej Berek, wspominając IV kadencję Senatu. To czasy sprzed 25 lat, gdy Tusk był wicemarszałkiem izby wyższej.

W Sejmie trwają wysłuchania kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Ubiegający się o stanowiska odpowiadają na pytania posłów – członków Komisji Sprawiedliwości i Spraw Człowieka. Jednym z podniesionych zarzutów wobec Macieja Berka jest jego ścisła wieloletnia współpraca z Donaldem Tuskiem. Minister opowiedział o relacji, jaka łączy go z premierem.

- Mogę  państwu powiedzieć, jak zaczęła się moja współpraca z Donaldem Tuskiem – zwrócił się do polityków.

- Byłem legislatorem w Kancelarii Senatu. Ówczesny wicemarszałek Senatu przyszedł na posiedzenie komisji. Piotr Andrzejewski nie chciał dopuścić senatora Donalda Tuska do zgłoszenia poprawki do jakiejś ustawy. Obsługiwałem to posiedzenie jako legislator. Powiedziałem wtedy, że regulamin Senatu pozwala zgłosić poprawkę każdemu senatorowi, także takiemu, który nie jest członkiem komisji. Pan przewodniczący intensywnie się z tym nie zgadzał. Miałem rację, bo znałem regulamin Senatu. To był mój pierwszy zawodowy kontakt z Donaldem Tuskiem jako wicemarszałkiem Senatu

- przedstawił.

- Później pan wicemarszałek Tusk poprosił mnie, czy nie przygotowałbym ustawy o bezpośrednich wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów jako inicjatywy senackiej - przekazał Berek.

Po tym przeszedł do kulisów formowania pierwszego rządu Tuska.

- Potem w 2007 roku dostałem propozycję od premiera żeby koordynować z pozycji prezesa Rządowego Centrum Legislacji rządowe prace legislacyjne. Dlaczego tyle lat jako prawnik pracowałem z Donaldem Tuskiem? Dlatego, że nigdy jako prawnik nie miałem poczucia, że jestem w sytuacji konieczności przekroczenia granicy, która dla prawnika jest nieprzekraczalna

- przekonywał.

Przyznał, że „również ta kadencja stawia przed prawnikami olbrzymie wyzwania”. - Ale nigdy nie miałem poczucia przekroczenia granicy tej, której prawnikowi przekroczyć nie wolno. Dlatego z premierem Tuskiem współpracowałem przez tyle lat, wielokrotnie się z nim spierając, nie zgadzając na różne rozwiązania – zapewniał Berek.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka