Marszałek Sejmu w wywiadzie dla Polskiego Radia w likwidacji stwierdził, że "jest taki pomysł ze strony Pałacu Prezydenckiego, że prezydent będzie premierem, prezydentem i marszałkiem Sejmu".
Absolutnie apeluję do pana prezydenta: niech pan abdykuje z pozycji króla i wróci na pozycję prezydenta. Prezydent reprezentuje, premier rządzi, marszałek Sejmu odpowiada za legislację. Tak to po prostu jest
– atakował dalej prezydenta Czarzasty.
Następnie wskazywał, że "jeżeli pan prezydent uznał, że chce pan być królem, a to wiemy, bo zapowiedział pan zmianę konstytucji - tak nawiasem, nie będzie żadnej zmiany konstytucji - w czasach kiedy mamy wojnę za granicą, kiedy mamy destabilizację, kiedy pan prezydent Trump jest liderem, ale niestety liderem chaosu, to nikt nie będzie w Polsce zmieniał konstytucji".
Notabene, z terrorystami się nie rozmawia. Ludzie, którzy łamią konstytucję: prezydent Duda, środowisko PiS, prezydent Nawrocki - mówię o łamaniu konstytucji np. w kontekście nieprzyjmowania uporczywego od sędziów Trybunału Konstytucyjnego przysięgi - po prostu nie zasługują na zaufanie w sferze zmiany konstytucji
– wskazywał Czarzasty.
Marszałek Sejmu bardzo ostro wypowiedział się też na temat Trybunału Konstytucyjnego.
W tej chwili wszyscy się z tego Trybunału Konstytucyjnego śmieją. Poprzez ośmieszające ten Trybunał osoby, które tam zasiadały. Poprzez dyspozycyjność tego Trybunału Konstytucyjnego wobec PiS-u i wobec prezydenta. Poprzez to, że szefem Trybunału Konstytucyjnego jest były szef ABW. Poprzez absolutne upolitycznienie
– mówił.
Polityk kpił też z sędziów TK.
My się zastanawiamy, kiedy ten Trybunał Konstytucyjny na przykład stwierdzi: nasze kadencje są dożywotnie, w związku z tym nie będziecie nas wymieniali. […] Przecież to jest ośmieszanie polskiego państwa i w ramach tego ośmieszania polskiego państwa dokłada do tego rękę prezydent Nawrocki
– stwierdzil.