Rekonstrukcja rządu
Dziś po godzinie 10 w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyła się konferencja, na której Donald Tusk ogłosił nazwiska nowych ministrów.
Mimo wcześniejszych deklaracji premiera o potrzebie "nowego otwarcia", Telewizja Republika znów nie została dopuszczona do udziału w konferencji prasowej.
W ramach zmian personalnych w nowym rządzie funkcję ministra sprawiedliwości obejmie Waldemar Żurek, zastępując Adama Bodnara. Do składu rządu powróci Marcin Kierwiński, natomiast z funkcją pożegna się m.in. Izabela Leszczyna, która odpowiadała za resort zdrowia.
Kaczyński: "Pokaz bezradności"
Zmiany w składzie rządu skomentował prezes PiS Jarosław Kaczyński. Szef największej partii opozycyjnej podkreślił, że "jeśli chodzi o te buńczuczne zapowiedzi, że będzie jakaś wielka redukcja resortów, to jest do 21 - rząd jest w dalszym ciągu liczniejszy niż ostatni rząd Morawieckiego".
"Przez cały czas mówiono o stanowiskach, żeby nie powiedzieć o stołkach. O jakichś nowych ideach nie mówiono nic. Tylko Tusk pocieszał, próbował zmobilizować, „jesteśmy poobijani”. Nie wiem, dlaczego są poobijani, bo mają naprawdę luksusową sytuację i mogą zupełnie bezkarnie obrażać innych, to znaczy nas, i nic im z tego powodu nie jest. A w przeciwną stronę to jest inaczej"
– oświadczył.
W jego opinii rekonstrukcja rządu to "pokaz w gruncie rzeczy bezradności tej formacji, która po prostu ze względów podstawowych, kulturowych, deficytu kulturowego nie nadaje się do tego, żeby rządzić".
Żurek zamiast Bodnara. "Z deszczu pod rynnę"
Prezes PiS skomentował też zmianę na stanowisku ministra sprawiedliwości.
"Z deszczu pod rynnę. Pan Żurek jest człowiekiem, który łamie wszelkie reguły związane z obowiązkami i ograniczeniami, jakie powinien na siebie przyjąć sędzia"
– oznajmił.