Donald Tusk przedstawił swoją propozycję rządu po rekonstrukcji. Jak sam zaznaczył pod koniec blisko godzinnej konferencji prasowej, są to kandydaci, którzy oficjalne powołania do rządu odbiorą w piątek podczas uroczystości w pałacu prezydenckim.
Uwagę przykuły kompetencje jednego z ministrów, którzy będą pracowali w kancelarii premiera. Maciej Berek ma pełnić nadzór nad wdrażaniem polityki rządu. Pierwsze efekty jego działań mają być ogłoszone za miesiąc.
Dziwi to o tyle, że taką funkcję pełni nie kto inny jak szef rządu. Właśnie o to na platformie X zapytał Michał Rachoń próbując dociec, na czym ma w takim układzie polegać zadanie Tuska.
Minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu? Czy to są jakieś jaja? W takim razie na czym polega zadanie Prezesa Rady Ministrów @donaldtusk? #Rekonstrukcja
— michal.rachon (@michalrachon) July 23, 2025
Pojawiły się komentarze, że te działania to forma "odchudzania" rządu.
Prawdopodobnie utworzą dodatkowo ministerstwo dziwnych kroków w ramach odchudzania tej nierządnicy Panie Redaktorze
— Tomasz (@Tomasz83412778) July 23, 2025
Innym te kompetencje nie kojarzą się ani z political fiction ani z komedią.
Powiem szczerze, że takiego resortu nie było ani o Orwella ani Montu Pythona.
— Irena Szafrańska (@ISzafranska) July 23, 2025