Suski pytany był w TVP1, czy Prawu i Sprawiedliwości wystarczy głosów, by obronić marszałek Sejmu Elżbietę Witek podczas głosowania nad jej odwołaniem. - Mam nadzieję, że są posłowie spoza większości rządowej, którzy nie będą uczestniczyć w tej nagonce na panią marszałek - bo to jest nagonka - odparł poseł. - Wszyscy doskonale wiedzą, że pani marszałek postąpiła zgodnie z regulaminem Sejmu, zachowując wszelkie wymogi - ocenił Suski, odnosząc się do zarządzonej przez Witek reasumpcji przegranego przez PiS głosowania ws. odroczenia obrad Sejmu, o które wnioskowała opozycja.
- Składanie do prokuratury donosów na panią marszałek przez opozycję wskazuje, że oni są albo kompletnie niedouczeni - bo można przepuszczać, że jeśli ktoś nie potrafi przeczytać regulaminu (Sejmu) ze zrozumieniem, to jest niedouczony - albo jest to przejaw takiego zagrania politycznego dla swojego elektoratu
- ocenił. Jego zdaniem nie ma żadnych podstaw do odwołania Witek.
Opozycja zarzuca marszałek Sejmu złamanie prawa przy zarządzonej 11 września reasumpcji głosowania w sprawie odroczenia obrad Sejmu. Sejmowa większość najpierw poparła zgłoszony przez Władysława Kosiniaka-Kamysza wniosek o przerwę w obradach do 2 września, jednak później trzej posłowie Kukiz'15 (Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk) oświadczyli, że pomylili się w głosowaniu. Po tym, jak został zgłoszony wniosek o reasumpcję, marszałek Sejmu zarządziła powtórkę głosowania, które przebiegło już po myśli Prawa i Sprawiedliwości.
Reasumpcja głosowania oburzyła posłów opozycji, którzy przekonywali, że po przegłosowaniu odroczenia obrad marszałek Witek powinna była zakończyć posiedzenie, a nie poddawać pod głosowanie wniosku o reasumpcję. Powtórzenie głosowania, które umożliwiło dalsze prace Sejmu, wywołało kontrowersje m.in. dlatego, że posłowie uchwalili potem zmiany w ustawie o radiofonii i telewizji.
Uzasadniając decyzję o reasumpcji głosowania w sprawie odroczenia obrad Sejmu, marszałek Witek przekonywała, że zasięgnęła pięciu opinii prawnych. W ubiegłym tygodniu posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński ujawnili, że opinie te pochodzą z 2018 r. i dotyczyły reasumpcji głosowania nad zgodą na zatrzymanie ówczesnego posła PO Stanisława Gawłowskiego.
Sejm odwołuje marszałka Sejmu na wniosek złożony przez co najmniej 46 posłów, imiennie wskazujący kandydata na nowego marszałka.