Premier Mateusz Morawiecki zdymisjonował Jarosława Gowina w ubiegłym tygodniu. Powodem - jak poinformował rzecznik rządu Piotr Müller - było to, że Gowin oraz członkowie Porozumienia pracowali w niewystarczającym tempie nad projektami zawartymi w Polskim Ładzie oraz podejmowali "nierzetelne działania" dotyczące reformy podatkowej. Po dymisji zarząd Porozumienia podjął decyzję o opuszczeniu Zjednoczonej Prawicy.
- Konsekwencja u pana premiera Jarosława Gowina raziła. Kilka dni po złożonym podpisem pod Polskim Ładem, krytykował te rozwiązania
- mówi naszej reporterce w Sejmie poseł PiS Kacper Płażyński.
Politycy PiS-u liczyli na to, że „pan premier się zreflektuje i wycofa z tego działania”. - To nie nastąpiło. Jego retoryka się zaostrzała. W kolejnych sprawach prezentował, nawet nie inne zdanie, a sprzeciw wobec planów polskiego rządu - tłumaczy dalej.
Płażyńśki przyznaje, że „trudno było budować polityczną przyszłość z tak niepewnym partnerem”. - W mojej ocenie to bardzo słuszna decyzja, a także - w moich okręgach - wyczekiwana - konkluduje.
W rozmowie także o Żakowskim, współczynniku Giniego, zmniejszającym się dzięki Dobrej Zmianie rozwarstwieniu finansowym Polaków, hipokryzji Tuska i szczepieniach. Zachęcamy do wysłuchania: