Na ulicach Warszawy pojawiły się plakaty, na których straszy się, że rządowy program "Polski Ład" może spowodować zawieszenie wypłaty stypendiów i zasiłków. Na plakatach, które mogą zobaczyć warszawiacy, pisze się o "polskim rozkładzie".
Warszawski ratusz wydaje pieniądze warszawiaków na propagandę, która ma wmówić ludziom, że w kieszeniach nie powinno zostawać więcej pieniędzy, a obniżka podatków jest dla mieszkańców zła. Brawo panie @trzaskowski_ pic.twitter.com/6yJBPfSWAI
— Samuel Pereira (@SamPereira_) November 1, 2021
Atak na Polski Ład
Do sprawy w rozmowie z portalem Niezalezna.pl odniósł się warszawski radny Prawa i Sprawiedliwości Filip Frąckowiak. - Nie podoba mi się ta akcja i kompletnie jej nie rozumiem, ponieważ przedstawia ona nieprawdę. Polski Ład nie ma z tym nic wspólnego, ale to nie jest pierwszy raz, kiedy kierownictwo warszawskiego ratusza przypisuje działania rządowe jako przyczynę rozpadającego się budżetu miasta stołecznego Warszawy - zwrócił uwagę.
- Na papierze Warszawa zyskuje. Rok do roku ma coraz więcej pieniędzy, a mimo to od lat prezydent Trzaskowski, a wcześniej pani prezydent Gronkiewicz-Waltz mówią, że Warszawa ma coraz mniej pieniędzy. To jest nieprawda. Warszawa ma coraz więcej pieniędzy, Warszawa je tylko po prostu coraz gorzej wydaje
- podkreślił polityk.
Ideologiczne projekty
- Oczywiście pewnie w najbliższym budżecie na 2022 rok, będzie obniżona ilość wydatków na jakąś tam część edukacyjną, ale ten budżet w zakresie kultury i edukacji, która nie jest tak naprawdę edukacją, a tylko dodatkiem - już nie wnikając w to, czy są to ideologiczne sprawy, czy nie - jest naprawdę duży
- dodał.
Filip Frąckowiak podkreślił, że Warszawie z pewnością starczy pieniędzy na to, do czego jest zobowiązana. - A to, że pan prezydent będzie ciął w miejscach, które są kluczowe, pozostawiając wydatki w obszarach dodatkowych, to tu już się zaczyna poważna polityka, a nie księgowość - stwierdził.