Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Politycy opozycji manipulują słowami prof. Krasnodębskiego. Poseł PO posunął się nawet do obelg

Profesor Zdzisław Krasnodębski stał się celem ataków polityków opozycji, którzy manipulując jego wypowiedzią, kolejny raz próbują przyprawić Prawu i Sprawiedliwości łatkę partii antyeuropejskiej. Poseł PO Artur Łącki w programie Telewizji Republika "W punkt" posunął się nawet do obrzydliwych ataków personalnych na europosła PiS-u.

Autor:

Profesor Zdzisław Krasnodębski, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie "W punkt" na antenie Telewizji Republika, powiedział:

"Uważam, że zagrożenie dla naszej suwerenności ze strony Zachodu jest większe niż ze strony Wschodu. To jest paradoksalne. Oczywiście, Rosja jest brutalna, Rosja może wypowiedzieć nam wojnę. Ale Polacy wiedzą w sensie duchowym, czy psychologicznym, jak z takim niebezpieczeństwem się obejść. Putin nas nie dzieli, ale łączy. Natomiast Unia Europejska posługuje się innymi zupełnie środkami" - mówił polityk. 

Niestety, politycy opozycji od kilku dni manipulują tymi słowami i atakują prof. Krasnodębskiego. Ta sytuacja była m.in. tematem dzisiejszego programu "W punkt".

Wypaczone słowa 

Europoseł PiS Bogdan Rzońca stwierdził, że to były bardzo ważne słowa profesora. - One zostały wypaczone, ale tak naprawdę ich głębia jest naprawdę bardzo ważna i wielka. Pan profesor Krasnodębski jako poseł EKR-u brał udział w słynnej konferencji pana Guya Verhofstadta dotyczącej przyszłości Europy. I wnioski z niej były takie, żeby budować państwo europejskie, pominąć wszelkie kulturowe różnice i mówić o jednej konstytucji, jednym państwie, jednej władzy, jednej armii i tak dalej. Na to Polska się oczywiście nie zgadza - powiedział w programie Katarzyny Gójskiej. 

- Słowa pana profesora Krasnodębskiego pokazują sposób funkcjonowania polityków europejskich, którzy chcą pozbawić Polskę suwerenności. (...) Zagrożenia, które płyną ze wschodu, są prostsze do zrozumienia, bo one są barbarzyńskie

- zaznaczył Bogdan Rzońca. 

Skandaliczny atak opozycji 

Politycy opozycji: poseł PO Artur Łącki oraz senator PPS Wojciech Konieczny podczas rozmowy z redaktor Gójską atakowali europosła Krasnodębskiego i wymyślali tezy, który europoseł PiS nie powiedział.

- Posłowie PiS-u muszą robić różne ekwilibrystyczne figury, żeby tłumaczyć słowa swoich liderów albo pseudoliderów. Jasno pan profesor się wypowiedział na temat tego, co sądzi o Unii Europejskiej. Jasno powiedział, gdzie widzi większe zagrożenie

- stwierdził Artur Łącki. Na tę manipulację zareagowała Katarzyna Gójska. - Pan profesor tego nie powiedział - zaznaczyła.

Polityk PO poszedł krok dalej, personalnie atakując europosła PiS. - Pozostaje tylko współczuć panu profesorowi i jego rodzinie. Demencja starcza dotyka ludzi w różnym wieku. Tu widocznie już przyszła, więc nie ma czego komentować - stwierdził. 

Wojciech Konieczny przekonywał natomiast, że "Zdzisław Krasnodębski swoimi słowami ujawnił podejście Prawa i Sprawiedliwości do Unii Europejskiej". - Dla mnie ten symetryzm, według którego mamy podobne zagrożenia ze strony wschodu, jak i zachodu, zaczyna przypominać ten symetryzm papieża Franciszka, który mówiąc o Darji Duginie, opowiadał o biednej dziewczynie, która zginęła w zamachu - mówił. 

Atak na rodzinę 

Wiceminister klimatu i środowiska Małgorzata Golińska oceniła, że Zdzisław Krasnodębski po prostu dokonał analizy tego, co obserwuje. - Z jednej strony jest politykiem, ale z drugiej jest socjologiem, bierze udział w pracach wielu gremiów międzynarodowych i absolutnie ma prawo do takiej obserwacji i wskazywania, że takich analiz dokonał - zauważyła. 

- Proszę zobaczyć, jak wygląda wolność słowa według naszych politycznych oponentów. Za to, co powiedział, jest atakowany. Atakowana jest także jego rodzina, tak jak tutaj przed chwilą w tym studiu. Mam wrażenie, że poszliśmy skandalicznie za daleko, nie dopuszczając oponentów politycznych do posiadania własnego zdania.

- podkreśliła Małgorzata Golińska. 

 

Autor:

Źródło: Niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej