To nie pierwsza dziwna wypowiedź Gronkiewicz-Waltz w sprawie Rosjan.
W sierpniu 2022 r. była prezydent Warszawy napisała na Twitterze, że nie popiera zakazu wjazdu dla Rosjan na teren Unii Europejskiej. „Ja bym jeszcze dawała stypendia, tak jak nam dawał Zachód przed 1989” - dodała.
Teraz opowiedziała się za wpuszczaniem do Polski Rosjan, którzy uciekają przed poborem za granicę. "Dezerterzy rosyjscy to odważni ludzie, walczą z Putinem odmawiając udziału w jego wojnie" - stwierdziła.
Tyle że - jak słusznie zauważają Ukraińcy i wielu komentatorów - gros obecnych uciekinierów i protestujących w Rosji nie sprzeciwia się inwazji na Ukrainę, ale tzw. częściowej mobilizacji wprowadzonej przez Putina. Na zdjęciach pokazujących Rosjan, którzy próbują wydostać się ze swojego kraju, widać np. samochody, z których tuż przed dotarciem na granicę... odklejono literę "Z" - symbol poparcia dla morderczej wojny.
Jedną z takich fotografii - w odpowiedzi na wpis Gronkiewicz-Waltz - opublikował Maciej Wąsik. I zapytał byłą wiceprzewodniczącą PO, czy takiego "dezertera" z literą umieściłaby w jednym ośrodku z kobietami i dziećmi z Ukrainy.
A tu pierwszy "Z" brzegu wzięty przyklad odwagi dezerterów rosyjskich.
— Maciej Wąsik 🇵🇱 (@WasikMaciej) September 24, 2022
Umieściłaby ich Pani w jednym ośrodku z kobietami i dziećmi z Ukrainy? @hannagw https://t.co/jYo882sW5E pic.twitter.com/0DDjxoVJAw